Pożegnanie Małysza. Organizatorzy w sobotę spotkają się z wicedyrektorem COS

Organizator imprezy ?Adam's Bull's Eye?, która ma być pożegnaniem kończącego karierę Adama Małysza, zapowiada wznowienie negocjacji z zakopiańskim COS w sprawie wynajmu Wielkiej Krokwi. W czwartek okazało się, że agencja Testa Communications nie ma umowy najmu, choć na benefis Małysza sprzedano już ponad 20 tys. biletów.

Pożegnanie Małysza na Sport.pl ?

Wojciech Ziemski, przedstawiciel organizatora zawodów, w piątkowej "Gazecie Krakowskiej" mówi: - Na razie widzę, że jest dobra atmosfera do rozmów. W sobotę mam spotkać się w Zakopanem z wicedyrektorem COS Janem Walkoszem Jamborem. Wtedy wznowimy negocjacje.

Testa i COS negocjować będą kwotę wynajmu skoczni, która - według organizatora - została ustnie i mailowo ustalona na 18 tys. złotych za dzień, ale potem dyrektorzy ośrodka podwyższyli ją do 200 tys. za dzień. Druga strona utrzymuje, że do żadnych postanowień nie doszło, a umowy nie ma.

W piątek na stronie COS pojawił się komunikat w sprawie pożegnania Małysza, w którym napisano m.in.. "Centralny Ośrodek Sportu mając na uwadze wielkie zasługi Adama Małysza dla rozwoju skoków narciarskich i polskiego sportu jest zainteresowany uczestnictwem w organizacji pożegnalnych zawodów polskiego Mistrza."

"Adam Małysz zasługuje na organizację profesjonalnej imprezy. Niestety dotychczasowe działania organizatora są dalekie od profesjonalizmu, gdyż sprawę wynajmu Wielkiej Krokwi prowadzi poprzez media, a nie bezpośrednio z COS."

"Udostępnienie obiektu na zawody bezpłatnie lub poniżej kosztów jest niemożliwe ze względów prawnych. Od 1 stycznia 2011 roku COS stał się instytucją gospodarki budżetowej i podlega ustawie o finansach publicznych. Oznacza to, że organizator zawodów musi zapłacić za wynajem obiektu." - wyjaśniono w komunikacie.

COS poinformował także, że cała kwota z wynajmu skoczni zostanie przeznaczona na szkolenie młodych skoczków narciarskich - następców Adama Małysza. "Zasady wykorzystania tych pieniędzy zostaną uzgodnione w porozumieniu z Polskim Związkiem Narciarskim." - napisano w komunikacie.

Mimo braku umowy najmu skoczni organizatorzy od kilku dni sprzedają już bilety na imprezę, w którą poważnie zaangażowany jest m.in. sponsor Małysza Red Bull. Wejściówki w cenie od 70 do 450 złotych rozeszły się szybko, sprzedano ich ponad 20 tys.

Skocznia nie wynajęta, a sprzedawali bilety na pożegnanie Małysza ?

Więcej o: