Skoki narciarskie. Małysz przeskoczył skocznię, ale przeciążył kolano

Z powodu problemów z kolanem Adam Małysz zmuszony został do skrócenia treningów w Lillehammer i już w środę udał się w podróż powrotną do kraju.

- Wszystko było dobrze, ale w jednym wtorkowym skoku Adam poszybował za daleko, przeskoczył skocznię, przez co przeciążył kolano - opowiada Robert Mateja.

W środę rano, nasz najlepszy skoczek zaczął czuć dyskomfort w kolanie podczas zginania, szczególnie przy pozycji dojazdowej. - Nie był to jakiś ostry ból, ale uznaliśmy, że trzeba ten jeden dzień treningów odpuścić i wrócić wcześniej do kraju" - kontynuuje Mateja.

- Start w Kuusamo jest raczej niezagrożony, to pewnie jakieś przeciążenie. Konsultowaliśmy się przez telefon z doktorem Winiarskim i z tego co Adam opisywał, wynika, że to nic groźnego, jednak oczywiście lepiej zrobić sobie kilkudniową przerwę, zwłaszcza, że Adam skacze obecnie naprawdę dobrze. Na pewno nie jest nic zerwane, bo wówczas stale by go bolało" - pociesza asystent Lepistoe.

Adam Małysz odleciał dziś do Wiednia, a stamtąd samochodem udał się do domu. Już na jutro "Orzeł z Wisły" ma zaplanowaną konsultację u doktora Winiarskiego, która ostatecznie wyjaśni, czy z kolanem jest wszystko w porządku i czy utytułowany skoczek będzie mógł bez przeszkód wystartować w Kuusamo.

Więcej o skokach na Skijumping.pl >

Więcej o: