Skoki narciarskie. Adam Małysz: Jestem rozczarowany

Adam Małysz, dzięki drugiemu miejscu w Einsiedeln, wygrał klasyfikację generalną tegorocznego Turnieju Narodów. Niestety najlepszy polski skoczek nie otrzymał za swoje zwycięstwo żadnej nagrody, nie było również podium dla najlepszej trójki turnieju.

Baw się z nami w Wygraj Ligę! Wygraj 20 000 zł!

- Fajnie, że te zawody zakończyły się dwoma polskimi skoczkami na podium. Wiatr kręcił mocno, były różne zawirowania w trakcie tego konkursu, więc to na pewno dla nas dobry wynik - mówił po konkursie Adam Małysz.

- W kwalifikacjach nie pozwolono mi skoczyć, natomiast mój skok konkursowy był dobry, jednak ten system punktów za wiatr nadal nie jest do końca sprawiedliwy. Porównując dane z wyników z tym, co widzieliśmy w rzeczywistości w trakcie poszczególnych skoków, to różnice są spore - uważa "Orzeł z Wisły".

- Jestem rozczarowany, ponieważ nie dostałem motoru za wygraną w klasyfikacji Turnieju Narodów. Od dobrych paru lat za zwycięstwo otrzymywało się motor, a tym razem klasyfikacja była podliczana, a nagrody brak. Dla mnie jest to trochę przykre, bo podobnie było, gdy wygrałem Turniej Czterech Skoczni. Wówczas za zwycięstwo był tylko samochód, a jeszcze rok wcześniej było 50 000 CHF i samochód - przyznaje dwukrotny srebrny medalista IO w Vancouver.

- Mimo wszystko, zwycięstwo cieszy, ale po co było tę klasyfikację w ogóle liczyć? - zakończył z przekąsem Małysz.

Więcej na www.skijumping.pl ?

Więcej o: