Skoki narciarskie. Kruczek: Przestali traktować letnie GP jak zło konieczne...

Letnie skoki pozostały treningami przed sezonem zimowym, ale zawodnicy przestali traktować Grand Prix jak zło konieczne - mówi Gazecie Sport.pl trener polskich skoczków Łukasz Kruczek.

Baw się z nami w Wygraj Ligę! Wygraj 20 000 zł!

 

W niedzielnym konkursie w szwajcarskim Einsiedeln Adam Małysz zajął drugie miejsce, trzeci był Maciej Kot. Wygrał Japończyk Daiki Ito. Polacy, którzy na początku sierpnia wygrali w Hinterzarten konkurs drużynowy, utrzymują fantastyczną formę.

- To było nasze mocne uderzenie, znakomite wejście w sezon - mówi Kruczek. Później też było nieźle: Małysz wygrał konkurs indywidualny w Hinterzarten, a dwóch innych skoczków było w dziesiątce. W piątek w Courchevel najlepszy polski skoczek był czwarty, choć prowadził po pierwszej serii. W klasyfikacji generalnej letniej GP są - oprócz Małysza, który zajmuje drugą lokatę - także Kot (ósmy) i Dawid Kubacki (szósty).

- Ten weekend nie był żadnym wyjątkiem - tłumaczy Kruczek. - Od czerwca skoki zawodników są powtarzalne. Nie wiedzieliśmy, na co ich stać, przed startami w Hinterzarten nie mieliśmy okazji mierzyć się z najlepszymi rywalami. Letnie starty są elementem treningu przed zimą, cieszę się, że wszystko tak dobrze wychodzi.

W piątek i sobotę konkursy letniej GP w Wiśle-Malince na skoczni im. Adama Małysza.

Wyniki LGP w Einsiedeln:

...

Kot wygrywa kwalifikacje w Einsiedeln  ?

Więcej o: