Skoki narciarskie. Adam Małysz o rewelacyjnej wygranej skoczków i o szpanie rywali

PRZEGLĄD PRASY. Kadra polskich skoczków niespodziewanie wygrała po raz pierwszy w historii drużynowy konkurs Letniego Grand Prix, a dzień później Adam Małysz cieszył się z indywidualnego zwycięstwa. - Konkurenci kombinują. Austriacy mają okulary przypominające te do obrazów trójwymiarowych, Niemcy zasłonili wiązania. To szpan - mówi nasz mistrz w Przeglądzie Sportowym.

Małysz opowiedział gazecie, dlaczego jeszcze przed konkursami śmiało mówił o wygranej: - Pytano nas, czy przed zawodami spodziewaliśmy się zwycięstwa. Powiedziałem, że tak, bo w kwalifikacjach było nas czterech w pierwszej dziesiątce, a Stefan Hula zajął szesnaste miejsce. Z tego co wiem, to nawet jeden z bukmacherów stawiał na nas przed konkursem!

Przekonanie o dobrej formie musiały wzmocnić też badania, jakie miał Małysz przed weekendem w Hinterzarten:

- Czuję się bardzo dobrze. Mam jeszcze trochę nadwagi, ale mi to nie przeszkadza. Zmienione narty też jak do tej pory nie sprawiają mi kłopotów. Inna sprawa, że pozostali skoczkowie pewnie nie są w szczytowej formie, choć taki Thomas Morgenstern skakał bardzo dobrze.

Skoczek przyznaje, że pomimo tego, że LGP to dla niego tylko forma przygotowań do zimy, to i tak stara się na sto procent: - Optymistyczny jest fakt, że ostatnio wszystko układa się tak, iż jeśli ktoś skacze dobrze latem, to później podobnie jest zimą. Liczę więc, że zimą też mi będzie wszystko dobrze wychodziło.

Małysza zapytano też o wiązania, których używa podczas sezonu letniego jego największy rywal, dwukrotny mistrz olimpijski z Vancouver Simon Ammann (teraz skacze na "starych" - czyli tzw. prostych, a zimą zaszokował świat nowinką w postaci wiązań "wykrzywionych", które ponoć dawały mu ogromną przewagę).

- To prawda, Simon skacze teraz na tych prostych... Ale to może być gra. Zresztą teraz wiele drużyn kombinuje. Austriacy skaczą w okularach przypominających trójwymiarowe. Śmialiśmy się nawet, że chyba kupili sobie takie telewizory i dano im te okulary w zestawie, a oni myśleli, że to okulary słoneczne. Z kolei Niemcy mieli pozasłaniane tyły wiązań jakimiś materiałami. Kombinują jak się da. Ale im bardziej FIS będzie zaostrzał przepisy, tym tych kombinacji będzie więcej. To szpan.

Więcej o: