Vancouver 2010. Małysz: Poleciały mi łzy, gdy zobaczyłem, że prowadzę

Adam Małysz po zdobyciu srebrnego medalu olimpijskiego na skoczni normalnej, nie krył wzruszenia: - Łzy poleciały mi z oczu, gdy po swoim skoku zobaczyłem na tablicy, że prowadzę. Cieszę się, że mogłem zacząć - miejmy nadzieję - tę wspaniałą serię dla polskich sportowców - wyznał Polak na antenie TVP.

Na pytanie dziennikarza o Simona Ammanna, który zdobył złoty medal, Małysz odparł, że jest on bardzo sympatyczny i bardzo mocny w tym sezonie.

Małysz o Ammannie: jest w takim gazie, że kurcze trudno Czterokrotny zdobywca Pucharu Świata wyraził nadzieję, że jego sukces rozpocznie wspaniałą serię polskich sportowców na igrzyskach w Vancouver. - Cieszę się bardzo, że jestem jakimś tam procentem tych medali zdobytych dla Polski i mogę coś swojego dorzucić do tej klasyfikacji - wyznał skoczek.

- Ciężka była ta odpowiedzialność - dodał Małysz, który zapewnił także, że na dużej skoczni będzie mu już dużo łatwiej osiągnąć lepszy wynik.

Nasz multimedalista zaznaczył również, że rywalizacja z Ammanem, czy Schlierenzauerem wymaga od niego bardzo dużego zaangażowania: - Jestem coraz starszym zawodnikiem, a nie młodszym i muszę dużo więcej trenować, by osiągać takie wyniki - dodał Polak.

Galeria z konkursu na normalnej skoczni. Żeby obejrzeć kliknij zdjęcie

 

Igrzyska w Vancouver na portalu Sport.pl

Codzienne relacje Z Czuba i na żywo, relacje prosto z Kanady specjalnych korespondentów, wideo komentarze, rozmowy z naszymi gwiazdami i komplet wyników, także tych z nocy polskiego czasu. A rano o godz. 9 w TOK FM magazyn olimpijski Michała Pola. Zapraszamy do śledzenia igrzysk w Sport.pl ?

Srebro dla Adama Małysza - Amman najlepszy ?

Więcej o: