Małysz coraz wyżej. Polak już siódmy w PŚ

Adam Małysz szósty w konkursie lotów w Oberstdorfie. Wygrał Norweg Anders Jacobsen, polski skoczek jest już siódmy w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata

Pierwszy skok Małysza rozbudził nadzieję nawet na zwycięstwo. Był kapitalny, daleki i świetny stylowo. 206,5 metra dało Adamowi trzecie miejsce - z perspektywami na zwycięstwo. Najlepszy polski skoczek po raz pierwszy w tym sezonie wyprzedzał wszystkich najlepszych narciarskich lotników świata. Lepsi od niego byli tylko dwaj znakomicie latający Norwegowie, czyli Evensen i Jacobsen. Małysz miał lepszy skok od liderów PŚ i "dominatorów" sezonu, czyli Austriaka Gregora Schlierenzauera i Szwajcara Simona Ammanna.

W drugiej serii Małyszowi nie udało się obronić pozycji. Nie doleciał nawet do 200. metra i spadł na szóste miejsce. Ale i tak skoki w Oberstdorfie przywróciły nadzieję na dalekie loty i walkę o wymarzony złoty medal podczas igrzysk w Vancouver.

Małysz awansował na siódme miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ - wyprzedził Bjoerna Einara Romoerena, który nie zakwalifikował się do drugiej serii. Do zajmującego szóstą lokatę Fina Janne Ahonena Małysz traci już tylko 28 punktów. Chce go wyprzedzić, żeby podczas igrzysk skakać w podobnych warunkach, co najlepsi skoczkowie świata. Jest to realne, bo Małysz jest w znakomitej formie, skacze coraz lepiej i coraz dalej. Nim wyjedzie na igrzyska, wystartuje jeszcze w środowym konkursie w niemieckim Klingenthal. Opuści zaplanowany na 7 lutego konkurs w Willingen, bo dzień później leci na igrzyska.

Niedzielne loty wygrał Norweg Jacobsen, a pewną niespodzianką całego sezonu był brak na podium lidera PŚ Ammanna (czwarte miejsce) i wicelidera Schlierenzauera (siódmy, za Małyszem). Podczas kwalifikacji poważnie wyglądający upadek miał triumfator Turnieju Czterech Skoczni, Austriak Andreas Kofler. Podczas lądowania odpięła mu się prawa narta i mocno poturbowała. Z podejrzeniem złamania nogi i poważnym urazem kręgosłupa został przetransportowany helikopterem do szpitala. Na szczęście badania nie wykazały obrażeń i 25-letni skoczek wrócił do hotelu.

Przytrzymało mnie - mówi Adam Małysz ?

Więcej o: