PŚ w skokach narciarskich. Zwycięstwo Ammanna, Stoch przed Małyszem

W sobotę Adam Małysz, 78. raz w karierze, stanął na podium PŚ. W niedzielę po raz pierwszy w historii czterech Polaków znalazło się w czołowej piętnastce konkursu! To był znakomity weekend skoczków w Lillehammer.

Więcej emocji na olimpijskiej skoczni Lysgaardsbakken było w niedzielę, wtedy karty rozdawał wiatr.

Najpierw Simon Ammann pofrunął poza wszelkie możliwe kreski i aż o trzy metry poprawił rekord obiektu należący do Austriaka Gregora Schlierenzauera. Szwajcar wylądował na 146. metrze.

Błoński: Fantastyczny weekend polskich skoków!

Był liderem, bo po swoim kosmicznym skoku przewrócił się Schlierenzauer. Austriak - triumfator sobotnich zawodów (w drugiej serii pofrunął na 141. metr) - w niedzielę wylądował dalej, niż przyszłoby do głowy nawet konstruktorom obiektu w Lillehammer. 150,5 m na skoczni normalnej to wyczyn niebywały, przeciętni zawodnicy lądują bliżej na mamutach. Dalej na skoczni normalnej skoczyli tylko - w Willingen - Fin Janne Ahonen (152 m) i Małysz (151,5 m).

Schlierenzauer był piąty po pierwszej serii, bo za upadek sędziowie odjęli mu aż 27 pkt. Małysz był czwarty, do trzeciego - Francuza Emmanuela Chedala - tracił mało i była nadzieja, że w drugiej serii powalczy o podium. W sobotę, kiedy był trzeci, podium też atakował z czwartej pozycji. W niedzielę powtórki nie było. Małysz trafił w locie na ciszę, nie odleciał i spadł na ósme miejsce.

Dzięki wynikom w Lillehammer Małysz jest dziesiąty w klasyfikacji generalnej PŚ (ex aequo z Niemcem Michaelem Uhrmannem) i nie będzie już miał stresu związanego z koniecznością startu w kwalifikacjach. Od następnych konkursów będzie skakał z najlepszymi, w podobnych warunkach jak oni. Taki był cel Adama na zawody w Norwegii.

W sobotę trzech innych Polaków zdobyło punkty PŚ, a w niedzielę Kamil Stoch zajął siódme miejsce, Krzysztof Miętus 12., a Marcin Bachleda - 15. Gdyby to był olimpijski konkurs drużynowy, Polska miałaby złoty medal!

Zaplanowane na następny weekend loty w Harrachovie zostały odwołane. Jeśli spadnie śnieg i ściśnie mróz, skoczkowie zjawią się i będą skakać w Czechach 15 i 16 grudnia. Stamtąd pojadą na konkursy do szwajcarskiego Engelbergu (19 i 20 grudnia). A potem Turniej Czterech Skoczni.

Tak relacjonowaliśmy na żywo:

15.58 Ammann wygrywa! 129,5 metra dało mu pierwsze zwycięstwo w sezonie. Olli jest drugi - 126 metrów.

15.57 Chedal będzie na podium. 127,5 metra. Zostało jeszcze dwóch - Olli i Ammann.

15.52 Troszkę zabrakło. Adam Małysz skoczył 122 metry, jest w tej chwili piąty, za Kamila Stocha, podium nie będzie.

15.50 Schlierenzauer asekuracyjnie, 127 metrów, ale do utrzymania pozycji to wystarczyło.

15.48 Kranjec, krótko, jest 24, co oznacza, że w pierwszej 15 będzie czterech Polaków.

15.45 Wiatr rozdaje karty. Kolejna dłuższa przerwa. Zaczął padać drobny śnieg, ale decyzji o przerwaniu konkursu nie będzie. Do końca konkursu zostało siedmiu zawodników.

15.40 Stochowi dmuchnęło pod narty, pofrunął 128 metrów, ale, by prowadzić zabrakło mu 0,7 punktu.

15.38 Słabe warunki na skoczni, kolejni zawodnicy psują swoje skoki. Noriaki Kasai tylko 87,5 metra i jest ostatni.

15.29 Miętus niemrawo wyszedł z progu, ale wyciągnął skok - 127,5 metra w drugiej serii daje mu trzecie miejsce. Bachleda jest czwarty.

15.27 122,5 metra Bachledy w drugim skoku - trzecie miejsce w tej chwili.

15.20 Ładny skok Andreasa Koflera - 133 metry i pewne prowadzenie w konkursie.

15.17 Mitja Meznar jako pierwszy przekroczył barierę 120 metra - 121,5 i prowadzi w konkursie.

15.13 Organizatorzy obniżyli belkę startową na ósmą pozycję, widać to od razu po odległościach. Po trzech skokach jeszcze nikt do 120 metra nie doleciał.

15.10 Drugą serię rozpoczyna Thomas Morgenstern, ale znów dość słaby skok, tylko 117 metrów.

14.53 Po pierwszej serii: Małysz 4., Stoch 8.Miętus 16., Bachleda jest 17. Prowadzi Ammann przed Ollim i Chedalem.

14.52 Lider PŚ bardzo słabo - 118 metrów, 35 miejsce. Z Polaków nie awansowali Żyła i Rutkowski.

14.50 150,5 metra - Gregor Schlierenzauer jest niesamowity. Skoku nie ustał, nie był wstanie, ale nikt by tego nie ustał. Jest piąty. Małysz nadal czwarty.

14.46 Warunki się zmieniły - Morgenstern tylko 123,5 metra i jest 27.

14.43 Adam Małysz skoczył daleko, ale nie tak daleko jak Ammann. 135 metrów daje mu w tej chwili czwarte miejsce.

14.38 Simon Ammann przeskoczył skocznie! 146 metrów to nowy rekord obiektu w Lillehammer! Szwajcar rzecz jasna prowadzi. Stoch jest trzeci, Miętus 10., Bachleda 11.

14.35 Świetny skok Chedala - 138,5 metra i to prowadzi, spycha Stocha na drugie miejsce.

14.28 Kamil Stoch nie zawiódł. 129,5 metra i pierwsze miejsce. Miętus jest piąty, Bachleda jest szósty.

14.24 129 metrów skoczył Jakub Janda, wyprzedził obu Polaków. Skaczący po nimi Dimitrij Wasiljew pofrunął jeszcze dalej - 130,5 metra i to on prowadzi.

14.22 Fantastyczny skok Krzysztofa Miętusa. 18-latek, był czwarty w kwalifikacjach, potwierdził, że jest w dobrej formie. 128 metrów, dobry styl i prowadzenie. Drugi jest Marcin Bachleda.

14.16 Warunki zmieniły się na korzystne, skoczkom wieje "pod narty", skoki są coraz dłuższe, ale nadal Bachleda na prowadzeniu.

14.14 Rewelacyjny skok Marcina Bachledy - 128,5 metra to najdłuższy jak na razie skok. Polak obejmuje prowadzenie w konkursie.

14.12 Trudne warunki, silny wiatr i fatalny skok Łukasza Rutkowskiego. 106,5 metra i 16., przedostatnie miejsce.

14.08 Konkurs wznowiono. Dobry skok oddał Słoweniec Mitja Meznar - 125 ,5 metra to druga odległość w zawodach.

14.03 Wiatr znów daje o sobie znać. Znów krótka przerwa w zawodach, zawodnicy uciekają do swoich boksów. Piotr Żyła jest 10.

13.57 W konkursie prowadzi Andrea Morassi. Włoch skoczył 128 metrów. Żyła, jedyny z Polaków, który oddał skok, jest siódmy.

13.49 Udało się rozpocząć zawody, ale rezultaty nie są rewelacyjne. Jako czwarty skakał Piotr Żyła - 112,5 metra, to najsłabszy rezultat jak na razie. Polak debiutuje w tym sezonie PŚ.

13.45 Dziś na skoczni są problemy z wiatrem. Nie wiadomo, kiedy zacznie się konkurs, bo wieje mocno i z różnych kierunków.

13.40 W konkursie jest sześciu naszych reprezentantów - kwalifikować nie musiał się tylko Adam Małysz. Polak skoczył treningowo - 121 metrów.

Przed konkursem

Miętus pofrunął niesamowicie daleko - 132,5 metra było czwartą odległością wśród zawodników, którzy musieli się zakwalifikować. Dalej od Polaka skoczyli tylko Emmanuel Chedal, Anders Jacobsen i Andrea Morassi.

Do konkursu głównego awansowali wszyscy Polscy skoczkowie. W pierwszej dziesiątce kwalifikacji byli Łukasz Rutkowski (129 m) i Marcin Bachleda (127,5 m), wysoko był Piotr Żyła (124,5). Nieco słabiej spisał się Kamil Stoch, który skoczył tylko 119 m.

Pewny udziału w niedzielnym konkursie był Adam Małysz, który w sobotnim konkursie zajął trzecie miejsce .

Nasi są w formie - mówi Łukasz Kruczek ?

Więcej o: