Rajd Sardynii. Ogier liderem, Kajetanowicz wypadł, Pieniążek z problemami

Sebastien Ogier prowadzi po pierwszy, trudnym dniu Rajdu Sardynii. Na szóstym odcinku jazdę zakończył Kajetan Kajetanowicz, a Łukasz Pieniążek jest dziewiąty w WRC-2, ale też problemów nie uniknął.

Pogoda na Sardynii spłatała rajdowcom nie lada figla. Rajd zawsze słynął z suchych jak pieprz dróg i afrykańskich upałów. Nie w tym roku. Lejący się z nieba deszcz z szutrowych dróg zrobił w wielu miejscach błotniste potoki, w innych utwardził nawierzchnię, a to wpłynęło na rywalizację.

Po pierwszym dniu ścigania na Sardynii prowadzi Ogier (Ford Fiesta WRC), któremu sprzyjają warunki, a i błędów się wystrzega. Pięciokrotny mistrz świata ma 18,9 sekundy przewagi nad Thierrym Neuvillem (Hyundai i20 WRC) i to z liderem klasyfikacji generalnej mistrzostw świata na razie toczy bój o wygraną na włoskiej wyspie. Trzeci jest Jari-Matti Latvala (Toyota Yaris WRC), ale on już traci 37,2 sekundy do Ogiera. Czwarty Esapekka Lappi (Toyota) - 41,6 sekundy.

O zwycięstwo nie powalczą na pewno Ott Tanak (Toyota), któremu zepsuło się auto, a także Andreas Mikkelsen (Hyundai) i Temu Suninen (Ford), którzy wypadli z trasy.

W klasie WRC–2 rywalizują dwaj kierowcy z Polski i dla obu był to trudny dzień. Dziewiąte miejsce w klasyfikacji WRC–2 zajmuje Łukasz Pieniążek. Na szóstym odcinku specjalnym wypadł z drogi, ale z pomocą kibiców udało mu się wrócić na trasę. – Pierwszy odcinek drugiej pętli odbywał się w warunkach, które w ogóle nie

nadawały się do jazdy. Na nasze nieszczęście zaliczyliśmy wizytę w rowie i musieliśmy prosić o pomoc kibiców, żeby wrócić na trasę. Straciliśmy tam kilka minut – mówił Pieniążek.

Tak jak zapowiadał - odcinek Tula zaważył o losach rajdu. Organizatorzy zmienili bowiem jego trasę w porównaniu do poprzedniego roku i bardzo ją utrudnili. – Rzeczywiście tak było, jak mówiłem. Mnóstwo załóg miało tam olbrzymie problemy. Pułapki czyhały na wszystkich, stąd tak wielu kierowców miało problemy, a kilku nie zdołało już wrócić na trasę. To był bardzo ciężki dzień. Choć się na to nie zapowiadało, to jednak druga pętla dała w kość - dodał.

Na drugim przejeździe odcinku Tula zakończyła się w piątek jazda dla Kajetana Kajetanowicza. Trzykrotny mistrz Europy na Sardynii zaczyna swój sezon, po raz drugi w karierze jedzie w imprezie mistrzostw Europy. Na pierwszej pętli złapał dwa kapcie, ale potem wykręcił trzeci czas na legendarnym odcinku Monte Baranta. Popołudniu się nie najeździł - na oesie Tula wypadł z drogi i uszkodził zawieszenie. Dalsza jazda nie była możliwa. Do rywalizacji ma wrócić w sobotę, ale do lidera rajdu będzie miał 35 minut straty, a do najlepszego auta w WRC–2 blisko 30.

W sobotę kierowcy będą mieli do pokonania 146 km podzielonych na siedem odcinków specjalnych. W niedzielę 42 km podzielone na cztery oesy.