Rajd Portugalii. Łukasz Pieniążek z pierwszymi punktami MŚ

Po blisko trzech latach przerwy polski kierowca wraca z rundy rajdowych mistrzostw świata z punktami. Łukasz Pieniążek, pilotowany przez Przemysława Mazura, zajął dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej Rajdu Portugalii i drugie w klasie WRC-2. Imprezę wygrał Thierry Neuville.

Jesteśmy bardzo szczęśliwi, to nasz najlepszy wynik w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Dziękuję całemu zespołowi z Przemkiem Mazurem na czele, który świetnie mnie prowadził. I dziękuję polskim kibicom za wsparcie – mówił Pieniążek na mecie.

Ostatni raz polski kierowca zajął punktowane miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu mistrzostw świata w listopadzie 2015 roku. Robert Kubica, pilotowany przez Macieja Szczepaniaka, zajął dziewiąte miejsce w Rajdzie Wielkiej Brytanii. Od tamtej pory polskich punktów w WRC nie było - nikt inny autem klasy WRC nie jeździł, a kierowcy w WRC–2 nie byli na tyle szybcy, by liczyć się w walce o pierwszą dziesiątkę.

Pieniążka w WRC jeszcze nie ma. Konsekwentnie buduje swoją karierę pokonując kolejne szczeble. Jeszcze dwa lata temu jeździł autem przednionapędowym, od zeszłego roku uczy się jazdy w mistrzostwach świata w WRC–2. W tym sezonie zmienił zespół na taki, który słynie z wychowywania talentów, które przechwytują potem zespoły fabryczne. Przez Fiński Printsport przeszli między inny Esapekka Lappi (teraz kierowca Toyoty) czy Ole-Christian Veiby (fabryczny kierowca Skody). Po ich pracy na serwisie, rozmowach z kierowcą, radach, sugestiach widać, że Polak trafił pod dobre skrzydła.

Pieniążek zyskuje też na tym, że rajdy już zna. Portugalska impreza była niemal identyczna z tą zeszłoroczną (różnił się tylko próbą na ulicach Porto). I jak sam powtarzał tu na serwisie Matosinhos - po czasach widać, że jedzie szybciej, ale czuje przede wszystkim większy komfort i spokój za kierownicą. Zresztą, Skodę Fabię R5 też zna już lepiej niż kilka miesięcy temu.

W Portugalii pomógł też olimpijski spokój i to, że nie dawał się prowokować rywalom. W sobotę przed wjazdem na serwis między pierwszą i drugą pętlą podszedł do niego Gus Greensmith. Brytyjczyk podszedł do Polaka i zaczepił go. - Hej, tracę do ciebie minutę. Dopadnę cię na drugiej pętli - powiedział. Pieniążek na zaczepkę nie zareagował, uśmiechnął się tylko. A rywal go nie dogonił - popołudniu urwał zawieszenie.

Pieniążek jechał spokojnie, wystrzegał się wpadek na trasie. Sobotni błąd z doborem i kapeć na 14. odcinku specjalnym zbyt kosztowne się nie okazały. W niedzielę na pięciu odcinkach specjalnych Polak bronił 48 sekund przewagi nad Sebastienem Lefebvrem (Citroen C3 R5). Pontusa Tidemanda z fabrycznego zespołu Skody nie miał szans dogonić, tracił ponad minutę.

Lefebvre osiągnął lepsze czasy na wszystkich oesach, ale nie odrabiał tyle, żeby Pieniążkowi zagrozić. Polak wyprzedził go o 17 sekund. Zajął drugie miejsce w klasie WRC–2 - to jego najlepszy wynik w karierze. A w klasyfikacji generalnej był dziewiąty. Tu do Polaka uśmiechnęło się nieco szczęście, bo w piątek i sobotę z rywalizacji o zwycięstwo odpadło już wielu kierowców z czołówki.

Sebastien Ogier, Jari-Matti Latvala i Andreas Mikkelsen w piątek musieli się wycofać, jadą dalej tylko dzięki systemowi Rally2 i mają ogromne straty czasowe. Hayden Paddon i Ott Tanak dalszej jazdy nie mogli kontynuować, a w sobotę po dramatycznie wyglądającym wypadku odpadł Kris Meeke. To wywindowało auta z klasy WRC–2 wyżej.

Kraksy najgroźniejszych rywali sprawiły, że otwartą drogę do zwycięstwa miał Thierry Neuville. Belg szansy nie zmarnował. Dość spokojnie wygrał Rajd Portugalii, odnosząc swoje drugie zwycięstwo w sezonie. Przy braku punktów Ogiera w Portugalii, Neuville objął też prowadzenie w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata - obrońcę tytułu wyprzedza teraz o 19 punktów - oprócz 25 punktów za zwycięstwo dopisał jeszcze dodatkowe cztery za drugie miejsce na tzw. Power Stage’u.

Na podium rajdu stanęli jeszcze Elfyn Evans (Ford Fiesta WRC) oraz Teemu Suninen (też Ford). Dla 24-letniego Fina to pierwsze podium mistrzostw świata w karierze. Czwarty był Esapekka Lappi (Toyota Yaris WRC).

W klasyfikacji producentów prowadzi Hyundai, ale jego przewaga nad M-Sportem zmalała do ośmiu punktów. To wszystko dlatego, że piąty na mecie Dani Sordo nie był nominowana do punktowania, a Andreas Mikkelsen i Hayden Paddon, którzy punkty dla zespołu mogli zdobywać, wcześniej odpadli z rywalizacji.

Kolejna eliminacja mistrzostw świata to Rajd Sardynii (7–10 czerwca), w którym zobaczymy aż dwie polskie załogi. Do Pieniążka z Mazurem dołącza trzykrotny mistrz Europy Kajetan Kajetanowicz, który będzie ścigał się Fordem Fiestą R5, a jego pilotem będzie Maciej Szczepaniak.