WRC. Thierry Neuville bierze wszystko w Argentynie. Niesamowity finisz Belga

Thierry Neuville (Hyundai i20 WRC) wygrał drugi raz z rzędu w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Belg dzięki świetnej jeździe do samego końca pokonał w Rajdzie Argentyny o 0,7 sekundy Brytyjczyka Elfyna Evansa (Ford Fiesta WRC). Liderem klasyfikacji mistrzostw świata jest wciąż broniący tytułu Sebastien Ogier.

Evans jechał fantastycznie od początku Rajdu Argentyny. Prowadzenie w imprezie objął już po drugim odcinku specjalny i przez cały pierwszy dzień powiększał przewagę. Przed drugą pętlą miał blisko minutę przewagi nad drugim Madsem Ostbergiem. W sobotę miał problemy, urwał tylny zderzak i rywale zaczęli go doganiać. Przed niedzielnym ściganiem Brytyjczyk miał już tylko 11,5 sekundy zaliczki przed Thierrym Neuvillem, który drugiego dnia jechał fantastycznym tempem. Belg, który z własnej winy nie odniósł sukcesu w trzech pierwszych rajdach sezonu, potem wygrał na Korsyce. Na finiszu Rajdu Argentyny też dał z siebie wszystko. Przed tzw. Power Stage'm doszedł mającego problemy z hamulcami i przegrzewającym się autem Evansa na 0,6 sekundy. Świetnie pojechał ostatnią próbę i czekał na to, co zrobi Brytyjczyk. Evans jechał przyzwoicie, ale przy wjeździe na mostek popełnił błąd, stracił czas i zwycięstwo w rajdzie. Neuville wygrał ostatnią próbę z Evansem o 1,3 sekundy, a cały rajd o zaledwie 0,7 sekundy.

 

- To fantastyczne uczucie. Cisnęliśmy bardzo mocno, by tutaj wygrać. Dziękuję zespołowi, bo bez ich pracy nie mielibyśmy szans na zwycięstwo - mówił Neuville.

Belg jako jedyny w tym sezonie ma na swoim koncie dwa zwycięstwa. W klasyfikacji generalnej mistrzostw świata zajmuje trzecie miejsce. Traci dwa punkty do drugiego Jari-Mattiego Latvali (Toyota Yaris WRC), który w Argentynie był piąty oraz aż 18 punktów do Sebastiena Ogiera (Ford Fiesta WRC). Czterokrotny mistrz świata po raz pierwszy w sezonie ukończył rajd poza podium. W Argentynie był czwarty.

Na najniższym stopniu podium stanął Estończyk Ott Tanak (Ford Fiesta WRC), który do zwycięzcy stracił 29,9 sekundy.

W klasie WRC-2 triumfował Szwed Pontus Tidemand (Skoda Fabia R5). Jedyny Polak w tej imprezie - Hubert Ptaszek, był piąty w swojej klasie (na pięć jadących aut) oraz 14. w klasyfikacji generalnej. Podczas całego rajdu miał problemy z awariami auta - przegrzewał się silnik, miał awarię systemu chłodzenia, zawieszenia czy przebite opony.

Cykl WRC przenosi się do Europy. Za trzy tygodnie kierowcy zmierzą się w Rajdzie Portugalii, który zaplanowano w dniach 18-21 maja.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.