Formuła 1. Kubica przyspiesza powrót

- Pod koniec sezonu Robert Kubica może być już wystarczająco sprawny, by startować w Grand Prix - mówi lekarz Riccardo Ceccarelli, który zajmuje się rehabilitacją polskiego kierowcy Formuły 1.
Włoskiego specjalistę, który kierowcom pomaga od lat, cytuje serwis Virgilio Sport. - Kluczową kwestią jest doprowadzenie zmiażdżonej dłoni do pewnej sprawności. Ona musi odzyskać siłę, musi odpowiednio reagować na bodźce - mówi Ceccarelli o prawej ręce Polaka, która uległa najpoważniejszym obrażeniom w lutowym wypadku w rajdzie.

- Robert poczynił olbrzymie postępy. Nadchodzi czas kolejnej operacji, do której dojdzie w sierpniu. Po niej sprecyzujemy datę powrotu za kierownicę, ale według programu rehabilitacji wyliczyliśmy, że pod koniec sezonu Kubica może być wystarczająco sprawny, by startować w Grand Prix - dodał Ceccarelli.

Sierpniowa operacja ma być powtórzeniem czwartego zabiegu, który Kubica przeszedł w maju - chodziło o usunięcie zrostów ograniczających sprawność mięśni przedramienia i łokcia. Teraz lekarze będą chcieli oczyścić więzadła, by nie doprowadzić do ich zwapnienia, które mogłoby ograniczać ruchy.

O sierpniowym terminie diagnozy podczas ostatniego Grand Prix Monako wspominał też menedżer Kubicy Daniele Morelli. - Zakres ruchów ręki się zwiększył, Robert może podnosić różne przedmioty. Brakuje mu siły, po tak wielu miesiącach leżenia w łóżku z usztywnioną ręką mięśnie bardzo osłabły - tłumaczył Morelli.

Pod koniec lipca Kubica chce rozpocząć pierwsze treningi. - Ich plan ma obejmować także jazdę na symulatorze, aby Robert ponownie wypracował instynktowne ruchy rąk, wymagane w F1 - mówi Morelli. - Musi wrócić do ruchów, jakie kiedyś wykonywał automatycznie. Jego siła, waga i generalna forma wskazują, że idziemy w dobrym kierunku - kończy Włoch.

W weekend odbędzie się Grand Prix Kanady na torze w Montrealu. Polak ma czas na powrót do 27 listopada, czyli do kończącego sezon wyścigu w Brazylii. Teoretycznie wciąż możliwe jest jednak, że po przeniesieniu na październik odwołanego w marcu wyścigu w Bahrajnie mistrzostwa zakończą się dopiero 11 grudnia podczas Grand Prix Indii.

Redaktor też człowiek. Zobacz co nas wkurza na Facebook.com/Sportpl »