Wypadek Kubicy. Ryzykują tylko nieliczni

Czy to rozsądne, aby kierowca szalenie niebezpiecznej F1 uprawiał jeszcze inne niebezpieczne sporty?
Znany i ceniony bloger F1 James Allen napisał: "Ten wypadek tak blisko startu do być może kluczowego sezonu dla Kubicy i dla Renault podaje w wątpliwość rozsądek kierowców biorących udział w działalności poza Formułą 1".

Zespoły zakazują udziału w niebezpiecznych sportach swoim gwiazdom. Ale są wyjątki. W szalonych imprezach startował Kimi Räikkönen jako kierowca McLarena i Ferrari - aczkolwiek w czasie przerwy zimowej. Kolumbijczyk Juan Pablo Montoya złamał sobie obojczyk przed debiutem w McLarenie podczas zawodów w motocrossie (choć twierdził zawsze, że wypadek nastąpił podczas gry w tenisa). Mark Webber połamał się w wyścigu kolarzy górskich. W rajdy samochodowe bawił się jedynie Polak. Poprzedni jego team - BMW - kategorycznie mu tego zabronił. W Renault miał na tyle mocną pozycję w swoim zespole, że taki zakaz w umowie się nie pojawił...


Nawet rok rehabilitacji Roberta Kubicy >