Wypadek Kubicy. Wielka dziura na wylot w aucie

Lekarze walczą o zdrowie Roberta Kubicy, który w rajdzie Ronde di Andora, miał poważny wypadek. Auto z Polakiem za kierownicą uderzyło w barierkę ochronną przy drodze. Metalowy filar przebił cała komorę silnika. Kraksa mogła zakończyć się jeszcze bardziej tragicznie.
Wypadek i operacja Kubicy - najświeższe wiadomości

Do wypadku doszło pięć kilometrów po starcie. Na wybrzuszeniu mokrego asfaltu nad korzeniem drzewa, auto wzbiło się w powietrze, obróciło się o 80 stopni i uderzyło w stalową barierkę ochronną. Jej pionowy filar wbił się do wnętrza samochodu w okolicy nóg.

Na zdjęciu powyżej widać ogromną dziurę, która zieje w miejscu, gdzie doszło do przebicia komory silnika. Po drugiej stronie można zobaczyć cienie ludzi przyglądających się wciąganiu samochodu na lawetę. Wrażenie, że filar przeszedł przez samochód nie tylko przez komorę silnika, ale zupełnie na wylot powstało, bo ratownicy wycieli dużą część lewego boku samochodu, by móc wyciągnąć rannego Kubicę. Operacja wydobycia Polaka z auta trwała półtorej godziny.

Wrak auta zatrzymała włoska policja, która przeprowadzi dochodzenie jak doszło do wypadku.