F1. Czy Kubica pokrzyżuje plany faworytom?

W ostatnich pięciu sezonach Grand Prix Brazylii rozstrzygało o mistrzostwie świata Formuły 1. W tym roku szansę na przypieczętowanie triumfu ma w Sao Paulo Fernando Alonso. - Ten wyścig będzie loterią - mówi jednak Robert Kubica o przedostatnim GP sezonu.
Sport.pl na Facebooku! Sprawdź nas »

Polak z Renault w poprzednim sezonie sprawił w Brazylii niespodziankę - w słabym BMW Sauber zajął świetne drugie miejsce, bo najpierw wykorzystał kolizję na pierwszym okrążeniu, a potem bezbłędnie zrealizował sprytną taktykę zespołu. Kubica wyprzedził Rubensa Barrichello z Brawna, któremu przeszkadzał w pogoni za kolegą z zespołu Jensonem Buttonem i mistrzostwem. Ostatecznie Barrichello złapał gumę, na mecie był dopiero ósmy i zdobycie tytułu świętował Button.


W tym roku szansę na mistrzostwo ma jeszcze pięciu kierowców, ale w Sao Paulo zapewnić sobie trofeum może tylko lider klasyfikacji Alonso z Ferrari - jeśli rywale spiszą się słabo. Wariantów jest wiele, ale jeśli Hiszpan w Brazylii wygra, to do zdobycia tytułu potrzebne mu będzie nie wyższe niż piąte miejsce Marka Webbera z Red Bulla.

Kierowcy najmocniejszego w stawce Red Bulla - drugim samochodem tej stajni kieruje Sebastian Vettel - powinni być faworytami na zróżnicowanym torze Interlagos, ale nie mogą pozwolić sobie na kolejną zgubę punktów. Gdyby nie ostatnie problemy w Korei (awaria silnika u Vettela i błąd Webbera), mistrzostwo byłoby wewnętrzną sprawą Niemca i Australijczyka.

W walce o tytuł istotna będzie postawa dwóch świetnych kierowców, którzy szans na mistrzostwo już nie mają - Felipe Massy z Ferrari oraz Kubicy. Brazylijczyk na "domowym" Interlagos ścigać się lubi i potrafi - wygrywał tu w latach 2006 i 2008. Massa w Sao Paulo jest bożyszczem, a jego dobry wynik może oznaczać odebranie punktów kierowcom Red Bulla i McLarena. Na dodatek w razie potrzeby Massa może pomóc Alonso tak jak w lipcowym Grand Prix Niemiec, kiedy jadący na pierwszym miejscu Brazylijczyk pozwolił się wyprzedzić koledze z zespołu.

Kubica, który jest powszechnie uznawany za jednego z najlepszych kierowców sezonu ze względu na minimalną liczbę błędów, tradycyjnie o swoich szansach wyraża się ostrożnie. - Interlagos to dziwny tor i trudno przewidzieć, co tam osiągniemy. Wyścig może być loterią ze względu na pogodę, bo o tej porze roku w Brazylii są niestabilne warunki - mówi Kubica.

- Rok temu osiągnąłem tu niespodziewanie dobry wynik, który trudno będzie powtórzyć. No, chyba że w bieg wydarzeń włączy się znów pogoda - dodaje Polak, który w tym sezonie kilkakrotnie kończył wyścigi między faworytami do mistrzostwa.

Czołówka mistrzostw

1. F. Alonso (Ferrari)231
2. M. Webber (Red Bull)220
3. L. Hamilton (McLaren)210
4. S. Vettel (Red Bull)206
5. J. Button (McLaren)189
6. F. Massa (Ferrari)143
7. R. Kubica (Renault)124
Robert Kubica: » Brazylia to dziwny tor