Renault, lokata rosyjskiego kapitału

Witalij Pietrow, Michaił Aloszyn, Władimir Antonow, Łada, Vyborskij Sudostroitiel, bank Snoras - Rosja opanowuje wyścigową stajnię Renault
Sport.pl na Facebooku! Sprawdź nas »

Biznesowi dziennikarze londyńskiego "Evening Standard" napisali, że zespół Roberta Kubicy Renault F1 zapożyczył się w litewskim banku Snoras, aby przetrwać zeszłoroczną ucieczkę sponsorów.

Sygnał do ucieczki dała afera Crashgate, czyli celowa kraksa Nelsona Piqueta Jr., dzięki której wyścig w Singapurze w 2008 roku wygrał Fernando Alonso, a także przejście Hiszpana do Ferrari i ogólnie słabe wyniki. Zniknęło około 80 mln dol. od Mutua Madrilena, Pepe Jeans i ING. Koncern Renault sprzedał więc większościowy pakiet (75 proc.) udziałów w stajni i razem z nowym współwłaścicielem desperacko rzucili się ku sponsorom ze Wschodu. Ktoś musi przecież płacić Francuzom, choćby za pracę nad silnikami, którą zespół wycenia na ok. 60 mln dol. rocznie.


Rosyjscy sponsorzy byli chętni.

Można więc zaryzykować twierdzenie, że Kubica jeździ w Renaulcie dzięki nim - dzięki zatrudnieniu Pietrowa, który jest słabym kierowcą, ale cieszy się mocnym wsparciem premiera Władimira Putina oraz rosyjskich kombinatów stoczniowo-samochodowych.

Poszło tak dobrze z Pietrowem, więc na liście oczekujących jest także Michaił Aloszyn, zwycięzca tegorocznej serii World Series by Renault. Rosjanin już jeździł w bolidzie renault (wersja zeszłoroczna) i być może weźmie udział w testach dla młodych kierowców zaplanowanych po ostatnim Grand Prix sezonu w Abu Zabi.

Ale przede wszystkim Kubica może się ścigać w renaulcie dzięki szybkiej i bezproblemowej pożyczce z litewskiego banku, która zapewniła bieżące funkcjonowanie zespołu.

Ten kij ma dwa końce. Bank Snoras ma siedzibę na Litwie, ale jego właścicielem jest obywatel Rosji, absolwent Ekonomicznej Akademii im. Plechanowa Władimir Antonow, 182. na liście krajowych milionerów z majątkiem wycenianym na 300 mln dol.

Antonow już raz omal nie znalazł się w Formule 1 poprzez holenderską firmę luksusowych samochodów Spyker, której jest głównym udziałowcem. Przy okazji próby kupna Saaba szwedzka policja finansowa odkryła, że Antonow nie ma nieposzlakowanej historii i może być zamieszany w zorganizowaną przestępczość i pranie brudnych pieniędzy. Szwedzi zawiadomili FBI, które odradziło amerykańskiemu koncernowi General Motors oddanie Saaba w ręce Rosjanina.

Nie trzeba było głęboko kopać, aby dowiedzieć się czegoś niepokojącego.

W marcu 2009 roku na ulicy Aleksandra Raspletina w Moskwie do Antonowa i jego ochroniarza nieznany zamachowiec oddał kilkanaście strzałów. Obaj znaleźli się w szpitalu. Antonow dostał pięć kul w brzuch, jedną w klatkę piersiową i stracił palec.

Gdyby w zespole Renault coś poszło nie tak, Antonow zapewne chciałby dług odzyskać. Być może stałby się pierwszym rosyjskim właścicielem stajni F1 - przed Grand Prix w Soczi, którego debiut w F1 zaplanowano na 2014 rok.

Dlaczego Renault nie odważy się pogonić Witalija Pietrowa? > WIDEO