F1. Ostatnia poprawka Renault na GP Singapuru

Renault jest w tym sezonie bardzo konsekwentne. R30 Roberta Kubicy jest stopniowo poddawane poprawkom. Najlepiej sprawdza się do tej pory system F-duct, zamontowany w żółtych bolidach przed GP Belgii. To jednak nie koniec udoskonaleń. Nowy pakiet jest już przygotowany i zostanie wykorzystany podczas najbliższego wyścigu w Singapurze. Później francuska stajnia bierze się za konstrukcję bolidu na następny sezon.
Renault od początku sezonu zapracowało sobie na miano zespołu solidnego, który małymi krokami potrafi zbliżyć się do czołówki, a także, głównie dzięki umiejętnościom Kubicy, zagrozić najszybszym stajniom. Dowodem na rosnący szacunek do francuskiego teamu jest zainteresowanie ze strony byłego mistrza świata, Kimiego Raikkonena, który miał ostatnio kontaktować się z Erikiem Boullierem. Fin chce jeździć dla Renault, ponieważ uznał, że właśnie tutaj może znowu odnosić sukcesy.

Krok po kroku

Odkąd Kubica zasilił szeregi francuskiej stajni, ta konsekwentnie pracuje nad udoskonaleniami bolidu. Na początku sezonu samochód Polaka nie był najszybszy, polski kierowca narzekał także na podsterowność. Inżynierowie podkreślali zasługi Kubicy, który potrafił wyciągnąć z bolidu maksimum jego możliwości. Pomagała mu także bezbłędna jazda oraz niezawodność bolidu.

Renault w początkowej fazie sezonu wprowadzało drobne nowinki, głównie poprawiające aerodynamikę żółtych bolidów. Kulminacyjnym momentem sezonu było GP Belgii. Francuski team jako jeden z ostatnich z czołowych w stawce, zaprezentował światu kanał F, który od pierwszych treningów na torze w Spa działał niemal bezbłędnie. Konsekwencją było trzecie miejsce Polaka w wyścigu, które zapewnił w dużej mierze szybki bolid, a nie błędy pozostałych zawodników, czy geniusz Kubicy.

Rewolucja w Renault - Kanał F

- Zaczęliśmy myśleć o wprowadzeniu Kanału F już po wyścigu w Bahrajnie. Zespół aerodynamików pracował nad udoskonaleniem systemu i kiedy opracowaliśmy dobrą koncepcję, zleciliśmy produkcję. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że wszystko działało wspaniale już od pierwszych kółek w Spa - przyznaje James Allison, dyrektor techniczny Renault.

Dwa tygodnie później, podczas GP Włoch, specyfika toru była zupełnie inna. Długie proste i mała ilość łuków ograniczały możliwości zastosowania F-ductu, przez co inżynierowie przygotowali na Monzę specjalny pakiet aerodynamiczny. Kubica jednak nie zaprezentował się we Włoszech najlepiej. Bolid był dużo wolniejszy od najszybszych, a Polaka wyprzedził nawet Nico Hulkenberg z Williamsa.

GP Singapuru i R31

Przed GP Singapuru, gdzie F-duct ponownie będzie przydatny, Renault skupia się na kolejnym pakiecie aerodynamicznym, który prawdopodobnie będzie zawierał nowe przednie skrzydło. Nowinki mają pozwolić Kubicy na pokonanie okrążenia o kilka dziesiątych sekundy szybciej. Renault oddało je do produkcji już pod koniec lipca, teraz części udają się do Azji. Będzie to najpewniej ostatnie udoskonalenie w bolidzie Polaka. Następnym etapem jest już praca nad nowym R31, w którym nasz kierowca ma walczyć nawet o mistrzostwo świata. Tak przynajmniej zapowiada zespół.

Końcówka sezonu wygląda dla Kubicy obiecująco. Wyścig na Monzie wybitnie nie odpowiadał specyfice bolidów Renault, ale na pozostałych torach powinno być dużo lepiej. Czy Polak jest w stanie powalczyć o drugie zwycięstwo w karierze? Ma na to w tym sezonie jeszcze 5 wyścigów.

Następną okazję będzie miał 26 września. Relacja z GP Singapuru w Sport.pl

"Mamy kandydatów" - Renault o Pietrowie  »