F1: Theissen dumny z Kubicy po męczarniach w Singapurze.

- To była cholernie ciężka walka o jeden punkt - cytuje szefa BMW Sauber serwis F1.pl. - Robert wykonał wspaniałą pracę. W GP Singapuru Polak wywalczył jeden punkt, ostatnie okrążenia pokonując na rozpadających się oponach.
Po Grand Prix Singapuru szef zespołu był zadowolony z jednego punktu Roberta Kubicy. Mario Theissen potwierdził też, że Nick Heidfeld dostał nowy, dziewiąty silnik.

- Robert uzyskał optymalny rezultat. Więcej nie dało się zrobić. Wykonał bardzo ciężką pracę, szczególnie pod koniec, utrzymując za plecami Nakajimę i Räikkönena - powiedział Theissen. - Na ostatni pit stop ściągnęliśmy go trochę wcześniej, aby wyjechał na tor przed Nakajimą. Niestety dwadzieścia okrążeń na miękkich oponach to zbyt dużo. Pierwsza szóstka była bardzo szybka, ale potem ogumienie zaczęło się rozpadać, a jazda robiła się coraz trudniejsza. Robert spisał się jednak bardzo dobrze, broniąc pozycji do samej mety. Mamy przynajmniej jeden punkt.
Hamilton wygrał magiczne GP Singapuru. Kubica miał pecha ale wyszarpał punkcik


Jeszcze w ubiegłym sezonie jeden punkt Kubicy okrzyknięto by wpadką, a nie sukcesem. W tym roku jednak kłopotami BMW można obdzielić wszystkie ekipy.

Fatum miało zostać złamane w Singapurze. Ulepszony specjalnie na magiczne, nocne Grand Prix w Singapurze bolid BMW Sauber dawał obietnicę szybkości, a dobrana taktyka nadzieję na podium. Niestety wyszło jak zwykle, co na swoim blogu komentuje Bartosz Raj »

Pomyłki BMW i pech Nicka Heidfelda, który od wyścigu w USA w 2007 aż do singapurskiego GP Heidfeld regularnie dojeżdżał do mety. W Singapurze na 21. okrążeniu z winy Sutila doszło do wypadku, który zakończył zawody dla kierowcy BMW Sauber. - Może powinniśmy poszukać mózgu dla Sutila - skomentował zachowanie rywala Heidfeld »

Dlatego zarówno Kubica, jak i Theissen cieszą się choćby z tak niewielkiego dorobku. - Zająłem ósme miejsce po naprawdę trudnym wyścigu. Po kilku kółkach skończyły mi się opony. Ich temperatura była bardzo wysoka. Dziesięć ostatnich okrążeń, to były najtrudniejsze kółka w mojej karierze - podkreślił Robert. - To chyba najciężej wywalczony punkt w mojej karierze! »

Wprost z Singapuru Robert Kubica leci do Japonii, aby pościgać się na jedynym torze Formuły 1 w kształcie ósemki.

Na Marina Bay Street Circuit 24-letni Polak zajął ósme miejsce, sięgając po jeden punkt. Na uwielbianym przez kierowców torze Suzuka będzie próbował powiększyć swoje skromne konto, na którym po czternastu rundach sezonu widnieje zaledwie 9 "oczek". Ponieważ pętla w prefekturze Mie charakteryzuje się szybkimi i średnimi zakrętami, kluczową rolę odgrywa na niej wydajność aerodynamiczna samochodu. To oznacza, że dopiero w Japonii dowiemy się, ile tak naprawdę warte są ulepszenia przedstawione przez stajnię z Hinwil w Singapurze, o czym więcej na f1.pl »

O występie Kubicy i pechu Heidfelda czytaj na - F1.pl »