Kubica daleko za bandą dyfuzorów

Najpierw była rewolucja, potem trzęsienie ziemi, następnie świat Formuły 1 stanął na głowie, a teraz jest jeszcze ciekawiej. Coraz szybciej jeździ mistrz świata Lewis Hamilton, Robert Kubica po raz pierwszy używa KERS - aby dogonić uciekającego w imponującym tempie Jensona Buttona. Kwalifikacje do GP Chin rozpoczną się w sobotę o ósmej rano.
Rewolucyjne przepisy dały w dwóch wyścigach sensacyjne zwycięstwa nowemu zespołowi Brawn GP i zepchnęły potęgi - Ferrari i McLarena - na sam koniec klasyfikacji. Teraz goniące stajnie kopiują części rywali, które uznały za magiczne, zbroją się na potęgę lub odstawiają na bok niepewne i niebezpieczne urządzenia. Stawka za najszybszymi miesza się i jednocześnie wyrównuje. Tak można sądzić po piątkowych treningach przed Grand Prix Chin. Zwłaszcza po porannym.
Poznaj tor w Szanghaju, czyli gdzie przydadzą się dyfuzory, a gdzie KERS


Spójrzmy. Mistrz świata Lewis Hamilton z McLarena po upokarzającym początku sezonu, po dobrej jeździe złym bolidem, po dyskwalifikacjach i odebraniu punktów, zamontował w samochodzie swoją nieco ograniczoną wersję podwójnego dyfuzora, czyli złotą aerodynamiczną część, która dała dwa zwycięstwa Jensonowi Buttonowi. I był najszybszy w przedpołudniowym treningu. Jego kolega z drużyny Heikki Kovalainen był czwarty, za dwoma kierowcami Brawna, czołowymi członkami Bandy Dyfuzorów. McLaren jako jedyny spoza tej bandy, do której należą oprócz Brawna też Toyota i Williams, zdążył założyć zmieniony dyfuzor na ostatnim przedsezonowym teście w Barcelonie. I już tylko czekał na decyzję federacji, czy jest przepisowy. W środę taka decyzja została podjęta.

O skali poprawy Hamiltona mówi to, że w pierwszym GP w Australii w przedpołudniowym treningu był dopiero 16., w Malezji - 7.!

Spójrzmy dalej. Robert Kubica, który wzbraniał się przed użyciem KERS, czyli systemu odzyskiwania energii kinetycznej, oczka w głowie BMW Sauber, w rozwój którego koncern zainwestował grube miliony euro, wreszcie włożył system do samochodu. Ale czy użyje go w sobotnich kwalifikacjach i niedzielnym wyścigu?

Wszystko zależy od tego, jak wyszło porównanie osiągnięć bolidu na treningach. W piątek rano w bolidzie Polaka był KERS, po południu już go nie było, a w przerwie mechanicy w pocie czoła demontowali urządzenie i przystosowywali pojazd. Problem polega bowiem na tym, że nie wystarczy KERS wyjąć i wszystko gotowe. System waży do 40 kg i wymontowanie go zmienia cały układ samochodu - środek ciężkości i aerodynamikę. Czy warto było to sprawdzać?

W tym samym czasie, kiedy Kubica ogłaszał, że spróbuje KERS, najlepszy zespół ubiegłego roku - Ferrari - rezygnował z jego użycia. Jednak ta decyzja była wymuszona. W Malezji Kimi Räikkönen musiał bowiem uciekać z dymiącego samochodu po awarii systemu, a smród palących się baterii zwinąłby asfalt w rolkę, gdyby tylko asfalt miał węch. I to uciekał skokiem jak Blanik przez konia! Aby tylko nie dotknąć bolidu i ziemi jednocześnie, narażając się na potężne uderzenie prądu o wysokim napięciu.

Dlaczego więc Kubica ryzykuje? Jest przecież ciężki jak na kierowcę F1 i system mu nie dogadza. Robi to najpewniej dlatego, że sytuacja zmusza team do pogoni, do rozważania trudnych decyzji. Jeśli zespół nie zacznie się natychmiast poprawiać, szanse na sukces zmniejszą się do zera. Szef inżynierów BMW Sauber Willi Rampf przyznał, że samochód przechodzi dietę odchudzającą, by Kubica mógł używać KERS, a aerodynamicy szykują Kubicy dyfuzory na europejskie starty. Ale ze zmianami nie ma co czekać - tor w Szanghaju jest tak zbudowany, że grzechem byłoby nie skorzystać z systemu. Bardzo długa prosta po trudnym wyjściu z zakrętu, konieczność jak najszybszego dojścia do prędkości maksymalnej, potem dohamowanie przed gwałtowną "agrafką" w prawo, przed którą znajduje się jedna z największych szans na wyprzedzanie na torze, długa prosta start/meta - wszystko to wskazuje na korzyść KERS.

Przed wyścigiem w Chinach władze F1 wydały kolejną kontrowersyjną decyzję o zestawie opon, jakie dostarcza Bridgestone. Według kierowców ich bardziej miękka mieszanka nie nadaje się na tor w Szanghaju. Fernando Alonso nazwał ją śmieszną. Kubica uznał, że władze chcą zrobić spektakl. W domyśle - kosztem bezpieczeństwa kierowców.

Dieta cud samochodu Kubicy - czytaj tutaj »


WRC 2019, klasyfikacja MŚ

lp. zawodnik punkty
1 Ott Tanak 263
2 Thierry Neuville 227
3 Sebastien Ogier 217
4 Andreas Mikkelsen 102
5 Elfyn Evans 102
6 Kris Meeke 98
7 Jari-Matti Latvala 94
8 Dani Sordo 89
9 Teemu Suninen 89
10 Esapekka Lappi 83
11 Sebastien Loeb 51
12 Kalle Rovanpera 18
13 Pontus Tidemand 12
14 Craig Breen 10
15 Gus Greensmith 9
16 Benito Guerra 8
17 Marco Bulacia 6
18 Mads Ostberg 6
19 Jan Kopecky 5
20 Yoann Bonato 4
21 Stephane Sarrazin 2
22 Ole Christian Veiby 2
23 Pierre-Louis Loubet 2
24 Adrien Fourmaux 1
25 Janne Tuohino 1
26 Ricardo Trivino Bujalil 1
27 Pedro Heller 1
28 Emil Bergkvist 1
29 Nikolay Gryazin 1
30 Takamoto Katsuta 1
31 Petter Solberg 1
32 Eric Camilli 1

  • Mistrz świata

WRC 2019, klasyfikacja MŚ

lp. zawodnik punkty
1 Ott Tanak 263
2 Thierry Neuville 227
3 Sebastien Ogier 217
4 Andreas Mikkelsen 102
5 Elfyn Evans 102
6 Kris Meeke 98
7 Jari-Matti Latvala 94
8 Dani Sordo 89
9 Teemu Suninen 89
10 Esapekka Lappi 83
11 Sebastien Loeb 51
12 Kalle Rovanpera 18
13 Pontus Tidemand 12
14 Craig Breen 10
15 Gus Greensmith 9
16 Benito Guerra 8
17 Marco Bulacia 6
18 Mads Ostberg 6
19 Jan Kopecky 5
20 Yoann Bonato 4
21 Stephane Sarrazin 2
22 Ole Christian Veiby 2
23 Pierre-Louis Loubet 2
24 Adrien Fourmaux 1
25 Janne Tuohino 1
26 Ricardo Trivino Bujalil 1
27 Pedro Heller 1
28 Emil Bergkvist 1
29 Nikolay Gryazin 1
30 Takamoto Katsuta 1
31 Petter Solberg 1
32 Eric Camilli 1

  • Mistrz świata