Robert Kubica: W Malezji zadowoli mnie miejsce w pierwszej szóstce

- Tor Sepang jest zupełnie inny od toru w Melbourne i będę szczęśliwy jeśli zakończę wyścig w pierwszej szóstce - mówi Robert Kubica w ekskluzywnym wywiadzie dla oficjalnej strony Formuły 1.
W Australii kierowca BMW Sauber miał szansę nawet na zwycięstwo, ale po kolizji z Sebastianem Vettelem nie ukończył wyścigu. Mimo to jest zadowolony z występu na Albert Park. - Straciliśmy drugie miejsce, a być może i zwycięstwo. Nie takiego zakończenia spodziewałem się po tym świetnym weekendzie - mówi Kubica.

W Malezji Polak chce udowodnić, że w tym sezonie będzie walczył o mistrzostwo. - Naprawdę wierzę, że punkty stracone w Melbourne nie przekreślą moich szans. W końcu to wyścigi, więc wypadki się zdarzają. Niedzielny wieczór w Melbourne nie był dla mnie najlepszy, ale humor wszystko zrekompensowałem sobie kilkoma dobrymi partiami pokera - przyznaje.

Przed GP Malezji kluczową decyzją jego teamu może być użycie KERS. W Australii Kubica świetnie poradził sobie bez urządzenia, ale tor Sepang ma dwie długie proste, na których KERS okaże się bezcenny. - Charakterystyka toru pasuje do KERS, bardziej niż Albert Park. Szczególnie na starcie, gdzie do pierwszego zakrętu jest długa droga. Także na drugiej, długiej prostej system daje przewagę - ocenia Kubica. Czy pojedzie z KERS? O tym zespół zadecyduje w piątek wieczorem.

BMW Sauber musi popracować nad optymalną taktyką, po GP Malezji to jeden z najtrudniejszych wyścigów w sezonie. Przez przeniesienie zawodów na godz. 11, rywalizacja może toczyć się przy dużych opadach deszczu i przy bardzo słabej widoczności.

Dlatego też Kubica jest ostrożny w prognozowaniu swoich szans w najbliższym Grand Prix. - Ten tor jest zupełnie inny od tego w Melborune, ale mam nadzieję, że zbliżę się do występu w Australii. Będę szczęśliwy, jeśli zakończę wyścig w pierwszej szóstce - mówi Kubica.
Magazyn F1: Kubica świetnie przygotowany do sezonu! Wygra w Malezji?