Kubica miał rację. Trudniej wyprzedzać z powodu KERS

Wbrew przedsezonowym zapowiedziom wedle których wyścigi miały być ciekawsze bo ułatwiono wyprzedzanie na torze, GP Australii pokazało, że w tym sezonie wyprzedzanie może być trudniejsze, piszą dziennikarze z f1.pl.
Wszystko przez KERS czyli system odzyskiwania energii zamontowany w niektórych bolidach. Według polskiego kierowcy wyprzedzanie jest łatwiejsze w sytuacji gdy o pozycję walczą dwa bolidy, z których tylko jeden ma zamontowany system. Polak nie był w stanie wyprzedzić posiadającego KERS Lewisa Hamiltona, który za każdym razem na początku długiej prostej zyskiwał przez kilka sekund odległość.

Podobne doświadczenia miał Timo Glock. - Za każdym razem, gdy wydawało się, że jestem wystarczająco blisko, traciłem docisk - przyznał kierowca Toyoty. To oznacza, że nowa aerodynamika także nie spełnia pokładanych nadziei.
Magazyn F1: Kubica świetnie przygotowany do sezonu! Wygra w Malezji?


Więcej o problemach z wyprzedzaniem - czytaj na f1.pl »