Spór o KERS w bolidzie Kubicy: Dobra czy zła decyzja?

W inaugurującym zmagania F1 wyścigu o GP Australii Robert Kubica pojedzie bolidem nie wyposażonym w KERS. - Bez KERS i ?kopa? dodatkowych 80 koni mechanicznych Polak wypada z grona faworytów - pisze na swoim blogu Bartosz Raj. Inne zdanie ma Łukasz Cegliński, który uważa, że układ toru w Melbourne powoduje, że KERS wcale nie będzie w wyścigu kluczowy. Przeczytaj spór dziennikarzy Sport.pl
BMW zdecydowało, Kubica pojedzie bez KERS »

Zespół BMW Sauber poinformował, że Robert Kubica pojedzie w niedzielnym Grand Prix Australii bolidem bez systemu KERS. Niemiec Nick Heidfeld będzie miał w swoim samochodzie system.

Dyfuzory, kersy i Kubica jak wampir - co się zdarzy w nowym sezonie F1?


Czy było to dobre posunięcie zespołu? Zdaniem dziennikarza Sport.pl Bartosza Raja KERS może okazać się bardzo ważny.

- Ściemą jest mówienie, że Kubica dostanie "optymalnie wyważony" (cytowane słowa szefa BMW Mario Theissena - przyp. red.)bolid. To nic innego tylko zwyczajny bolid, tak wyważony, jak sobie go sam na testach Polak przygotuje i wskaże mechanikom. Będzie zapewne lżejszy od bolidu Heidfelda, kolegi Kubicy, ale też nie da Kubicy dodatkowych 80 koni mechanicznych na szybkiej prostej po wyjściu z zakrętu. Takiego kopa, który pozwoliłby wyprzedzić rywala. A w Australii, na torze Albert Park, torze szybkim, KERS może okazać się decydujący. To wszystko sprawia, że Polak wypada w moim mniemaniu z grupy faworytów podczas GP Australii - opisuje sytuację Bartosz Raj

Inne zdanie ma dziennikarz Sport.pl i "Gazety Wyborczej" Łukasz Cegliński, który z kolei uważa, że konfiguracja toru w Melbourne powoduje, że KERS wcale nie musi mieć znaczenia.

- Plusem jazdy bez KERS będzie wspomniane optymalne wyważenie, czyli teoretycznie mniejsze zużycie opon. Ważny może się także okazać fakt, że w samochodzie Kubicy jest mniej elementów, które mogą się zepsuć. Powtórzę: KERS to wciąż wielka zagadka. Przecież jeszcze nikt nie przejechał z nim dystansu całego Grand Prix bez przerwy.

Czy działający KERS będzie przydatny w Melbourne? Patrząc na konfigurację toru, widzę w zasadzie tylko jedno miejsce, w którym użycie systemu byłoby uzasadnione - to wyjście z zakrętu przed prostą startową - pisze na swoim blogu Łukasz Cegliński.

Wyścig inaugurujący zmagania F1 już w niedzielę.

Siedmiu faworytów do wygrania GP Australii »