Rajdy. Kubica wybierze między Citroenem a Fordem

Citroen oraz M-Sport - to potencjalni pracodawcy Roberta Kubicy w przyszłym sezonie - podał portal AUTOhebdo.fr.
M-Sport to firma, która od połowy lat 90. przygotowuje i serwisuje oficjalne samochody rajdowe Forda. Wszystko wskazuje na to, że Kubica, podobnie jak rok temu, będzie wybierał pomiędzy jazdą za kierownicą Citroena a Forda. W przyszłym sezonie miałby już jeździć za kierownicą auta klasy WRC.

Według informacji AUTOhebdo.fr szef M-Sport Malcolm Wilson już pytał FIA o możliwość wyposażenia Forda Fiesty WRC w skrzynię biegów obsługiwaną manetkami przy kierownicy, podobną do tej, której Kubica stosował przez cały sezon w Citroenie.

Kubica debiut w WRC ma już za sobą, ale swojego pierwszego startu do udanych zaliczyć nie może. Jadący w Rajdzie Wielkiej Brytanii Polak dwukrotnie dachował i wycofał się po dwóch dniach imprezy. - Jego zdolność wyczucia, jak działa samochód i opony, oraz postęp w czytaniu drogi, są imponujące. Biorąc pod uwagę, że przejechał mniej niż dziesięć rajdów szutrowych w życiu, jestem pod wielkim wrażeniem - komplementował go szef Citroen Racing Yves Matton i mówił, że Polak jest wśród kandydatów do tego, by jeździć Citroenem w przyszłym sezonie.

Argumentem, który miałby skłaniać Polaka do Citroena, jest to, że francuska firma rozwija swój projekt wyścigowy. Od nowego sezonu mistrzostw świata samochodów turystycznych (WTCC) zespół wystawi Citroena C-Elysee, a autem pojedzie m.in. Sebastien Loeb, dziewięciokrotny mistrz świata w rajdach.

M-Sport nie stoi na straconej pozycji, bo zespół brał udział w opracowaniu programu wyścigowego Bentley'a Continentala GT3. Dyrektorem technicznym projektu jest Christian Lorriaux, który ponoć jest znajomym Kubicy.