Rajd Wielkiej Brytanii. Kubica ponownie dachował

Robert Kubica wypadł z trasy drugiego z sobotnich odcinków specjalnych Rajdu Wielkiej Brytanii. Polski kierowca po raz pierwszy startujący samochodem WRC nie miał szans na dobry wynik w imprezie już po piątkowym wypadku. Wtedy również dachował. Na razie nie wiadomo, jak poważne są skutki wypadku i czy Polak będzie mógł kontynuować jazdę.
W piątkowy poranek Kubica nie uszkodził samochodu na tyle poważnie, by nie mógł powrócić do rywalizacji w sobotę. Citroen naprawił więc auto i Polak znów ścigał się na walijskich trasach. Niestety, dobrze zaprezentował się tylko na pierwszym tego dnia odcinku specjalnym, zajmując ósme miejsce.

W kolejnej próbie były kierowca Formuły 1 pokonał zaledwie kilkaset metrów. Citroen poinformował, że Polak ponownie dachował. Na szczęście i tym razem ani jemu, ani pilotowi nic się nie stało. - Widziałem samochód Kubicy, wygląda na to, że jest poważnie uszkodzony - relacjonował na gorąco Hiszpan Daniel Sordo. A Michał Sołowow tłumaczył, jak trudne warunki panowały na tym odcinku. - Jest mgła i jest bardzo, bardzo ślisko - mówił drugi z polskich kierowców startujących w Rajdzie Wielkiej Brytanii.

Według pierwszych nieoficjalnych doniesień powodem sobotniego wypadku był błąd w opisie. Nie wiadomo jeszcze, czy Polakowi uda się jutro jechać dalej. Na tym samym OS-ie dachował dzisiaj również Rosjanin Jewgienij Nowikow.

Debiut Kubicy w aucie WRC nie przypadł w najlepszym dla niego momencie. Tuż przed rajdem ze współpracy z kierowcą zrezygnował Maciej Baran i w ostatniej chwili pilotem Kubicy został Włoch Michelle Ferrara. - Nie chciałem znaleźć się w takiej sytuacji. Pilot odgrywa ważną rolę - komentował były kierowca Formuły 1.

Winę za piątkowe dachowanie Kubica wziął na siebie. - Źle oceniłem przyczepność na hamowaniu. Popełniłem błąd, nie dostrzegłem błota na nawierzchni - tłumaczył. W sobotę znów nie poradził sobie ze zdradliwą trasę.

Problemy z nią miał też Mikko Hirvonen, który również rolował. A w przeszłości, właśnie w Rajdzie Wielkiej Brytanii, w samochodzie WRC debiutował nowy mistrz świata Sebastien Ogier. Francuz wypadł wtedy z trasy w taki sam sposób jak Kubica. Nie bez powodu tę imprezę fachowcy uważają za najtrudniejszą w całym kalendarzu mistrzostw.

W rajdzie prowadzi Ogier, Sołowow wysoko »

Zobacz wczorajszy wypadek Kubicy:



Czy Robert Kubica powinien startować w przyszłorocznej serii WRC, jeśli otrzyma taką propozycję?