Rajdy. Kubica: Za rok będzie mi 10 razy łatwiej, ale i tak jestem zdziwiony swoim tempem

PRZEGLĄD SPORTOWY. Robert Kubica ma za sobą debiut na szutrze. Polak dojechał do mety Rajdu Portugalii, jednak z powodu awarii samochodu nie liczył się w walce o wysokie miejsce. W rozmowie z ''Przeglądem Sportowym'' przyznaje, że płaci i będzie płacił wysoką cenę za swoje pierwsze przejazdy na nieznanych trasach.
Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS i na Androida

Robert Kubica zajął 20. miejsce w Rajdzie Portugalii, czwartej eliminacji mistrzostw świata w sezonie 2013. Polski kierowca uplasował się na szóstej pozycji w kategorii WRC2 (na dziewięciu kierowców). Imprezę wygrał Francuz Sebastien Ogier.

W rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Kubica przyznał, że w weekend w Portugalii nauczył się wiele nowych rzeczy, a ten rajd należał do wybitnie trudnych.

Mimo awarii Kubica jest zadowolony ze swojego występu i ''zdziwiony swoim tempem''. Największym problemem jest to, że każdy rajd to dla niego coś nowego.

- Gdybym przyjechał tu za rok, mając już tę bazę danych, które zebrałem, i opis w 80-90 procentach dobry, byłoby mi 10 razy łatwiej - mówi Kubica.

Polak dodaje, że jeszcze nie wie, czy wystartuje w Rajdzie Azorów (25-27). Przyznaje jednak, że im więcej jazdy, tym większa radość.