Craig Breen: Kubica był niesamowity

Po Raylle du Var posypały się komplementy dla Roberta Kubicy, mimo że Polak zakończył rajd w rowie, a jego Citroen C4 WRC spłonął. Do pochwał dołączył się Craig Breen, mistrz świata SWRC. - Kubica był niesamowity. Totalnie zdominował rajd. Poza tym to jeden z najnormalniejszych ludzi, jakich spotkałem - mówi irlandzki kierowca.
Breen był jedną z największych gwiazd na Raylle du Var. Do Francji przyjechał tuż po zdobyciu mistrzostwa w SWRC (auta klasy S2000). Zakończył rajd na trzecim miejscu, mimo że wielu kierowców dysponowało mocniejszym autem WRC. Po zawodach 22-letni kierowca przyznał, że jazda Kubicy zrobiła na nim duże wrażenie. - Był niesamowity. Totalnie zdominował rajd. Poza tym to jeden z najnormalniejszych ludzi, jakich poznałem - powiedział. - Na konferencji przed rajdem podszedł do mnie i powiedział "gratuluję tytułu". To był przejaw niezwykłej skromności, kiedy ktoś z takimi osiągnięciami podchodzi do mnie.

Irlandczyk ma nadzieję, że w przyszłym roku Kubica częściej będzie startował w rajdach. - Byłoby fantastycznie oglądać go w rajdach. Jest niezwykle szybki. Myślę, że we Francji otworzył wszystkim oczy - kończy Breen.

Na razie nie wiadomo, w jakiej serii zobaczymy w przyszłym roku Roberta Kubicę. W niedawnym wywiadzie dla "L'Equipe" Polak przyznał, że rozmawia z prywatnym zespołem Qatar M-Sport oraz z Citroenem. We włoskich mediach pojawiły się też informacje, że Kubica może wystartować w Rajdzie Monte Carlo autem Mini John Cooper Works WRC, przygotowanym przez zespół Prodrive.

Citroen zachwycony Polakiem

Mimo że Robert Kubica w niedawnym wypadku w rajdzie Rallye du Var sprawił, że jeden z samochodów Citroena spłonął, francuski zespół jest zachwycony dyspozycją Polaka. Szef zespołu, Yves Matton, ma nawet spróbować przekonać Polaka do startu w przyszłorocznych mistrzostwach świata WRC. - Jedyny warunek to znalezienie przez Roberta sponsora - podkreśla.

- To, że Robert spalił jeden z naszych samochodów, nie jest powodem, by zrywać współpracę, takie wypadki się zdarzają. My chcemy raczej tę współpracę zacieśnić - przekonuje szef Citroena.