MŚ w Oslo: Małysz uzupełnił kolekcję

Adam Małysz trzeci w konkursie indywidualnym na normalnej skoczni w Oslo! Zdobył szósty medal mistrzostw świata w dziewiątym występie. I pewnie ostatnim.
- Już dawno podjąłem decyzję, co dalej. Teraz nie jest czas, by składać deklaracje, są mistrzostwa świata - uśmiechał się Adam z błyszczącymi ze wzruszenia oczami. Kilkadziesiąt minut wcześniej, po emocjonującym, ale dość przewidywalnym konkursie zdobył brązowy medal

Małysz uzupełnił medalową kolekcję: dziesięć lat temu w Lahti zdobył złoto i srebro, w 2003 roku z Predazzo przywiózł dwa złote medale, z Sapporo w 2007 roku - jeden złoty. Po dziesięciu latach od pierwszego krążka, w sobotę znowu stanął na podium. - I to jest w tej mojej karierze najpiękniejsze. Droga nie zawsze była usłana różami, miałem upadki i kryzysy, ale zawsze potrafiłem się podnieść i wrócić do ścisłej czołówki - mówił Adam

Oprócz niego nikt nie zdobył sześciu medali w konkursach indywidualnych MŚ - Niemiec Jens Weissflog wywalczył pięć krążków.

Żaden skoczek, oprócz Małysza, nie był indywidualnym mistrzem świata cztery razy - Norweg Birger Ruud stawał na najwyższym podium trzykrotnie.

Wszyscy wielcy rywale większość medali zdobyli w konkursach drużynowych. Małysz zawsze mógł liczyć tylko na siebie.

Jest więc wyjątkowy pod każdym względem, ale w sobotę nie był w stanie rywalizować z Austriakami Thomasem Morgensternem i Andreasem Koflerem. - Kiedy byłem w wieku Morgiego, też się tak mocno odbijałem - wzdychał, ale bez cienia żalu.

Wielki mistrz jest coraz bardziej zmęczony 17 latami na światowych skoczniach. Latem opowiadał "Gazecie" o wyrzeczeniach, jakie niosą za sobą skoki narciarskie, o coraz większej dawce treningów, którą musi aplikować, by dorównać młodym, o diecie 1500 kalorii i o braku czasu na wszystko, choćby na wykończenie domu w Wiśle.

Niedawno "Puls Biznesu" napisał, że Małysz skończy karierę i wystartuje w następnym Rajdzie Dakar w Porsche-RMF Team.

Wcześniej żona skoczka Izabela Małysz mówiła w wywiadzie dla TVN Style, że "po MŚ w Oslo Adam raczej skończy ze skokami".

Małysz tego nie komentował, ale słowa "już dawno podjąłem decyzję co do przyszłości" raczej nie zostawiają złudzeń.

Wszystko poświęcił dwóm imprezom: po raz kolejny wyeksploatował organizm, by przygotować się do ubiegłorocznych igrzysk w Vancouver, skąd przywiózł dwa srebrne medale, i trwających teraz MŚ w Oslo. Tutaj w 1996 roku wygrał pierwsze w życiu zawody PŚ, później zwyciężał jeszcze cztery razy i został obwołany królem starego Holmenkollen.

Po 15 latach od pierwszego zwycięstwa znowu jest na podium w Oslo. Zawsze chciał skończyć karierę, będąc na szczycie, więc zrobi wszystko, by w czwartek wygrać na dużej skoczni.