Ruszają MŚ w narciarstwie klasycznym. Kowalczyk, Małysz i Stoch na medal?

48. MŚ w narciarstwie klasycznym rozpoczynają się od czwartkowego sprintu techniką dowolną. Polskie nadzieje na medale to 28-letnia Justyna Kowalczyk, ?król starego Holmenkollen?, czyli Adam Małysz, a niespodziankę może sprawić Kamil Stoch. Dziś wieczorem ceremonia otwarcia.
Kowalczyk: Poprzednie medale dziś bez znaczenia »

Impreza na wzgórzu Holmenkollen w Oslo zapowiada się wspaniale - startuje prawie 650 sportowców z ponad 60 krajów. Temperatura spadła do minus 11 st., ale organizatorzy spodziewają się, że w lasach wokół narciarskich tras zamieszka w namiotach około 10 tys. kibiców. Wejściówki jeszcze są do kupienia niemal na każdą konkurencję - wyprzedano tylko bilety na męską sztafetę biegaczy 4x10 km. Ceny są kosmiczne - od 150 do 400 zł za dzień.

Polskie nadzieje na medale to 28-letnia Justyna Kowalczyk, która w dwóch ostatnich sezonach na narciarskich trasach zdobyła wszystko, co możliwe. Do Oslo przyjechała prosto z Drammen, gdzie w niedzielę zapewniła sobie trzecią z rzędu Kryształową Kulę za Puchar Świata.

We wtorek do Norwegii przyleciał "król starego Holmenkollen", czyli Adam Małysz. 34-letni skoczek wygrywał na starej skoczni aż pięć razy - więcej niż gdziekolwiek na świecie. Rok temu, podczas inauguracji nowo wybudowanej skoczni, był drugi za Szwajcarem Simonem Ammannem.

Oprócz Małysza i Kowalczyk niespodziankę może sprawić Kamil Stoch, który w tym sezonie wygrał dwa konkursy PŚ, o medal spróbuje też powalczyć drużyna skoczków. Większe szanse ma w niedzielnych zawodach na średniej skoczni.

3 tyle medali MŚ wywalczyła Polka (dwa złote, jeden srebrny) i tyle samo Kryształowych Kul za Puchar Świata

4 a tyle ma medali igrzysk olimpijskich (dwa brązowe, jeden srebrny i jeden złoty)

Wierietielny: Zadanie wykonane, teraz ruszamy do walko w Oslo »