MŚ w Oslo. Rywale Adama

Zdecydowanie najgroźniejszy będzie 30-letni Szwajcar Simon Ammann. Czterokrotny mistrz olimpijski ma nieprawdopodobny dar wygrywania najważniejszych zawodów. Bywa, że na treningach skacze słabo, ląduje o kilka metrów bliżej niż rywale, ale kiedy zaczyna się prawdziwa rywalizacja - Ammann nie ma sobie równych. Dynamicznie i mocno odbija się od progu i frunie, tworząc z nartami jedną płaszczyznę. A później już tylko cieszy się na zeskoku, gdzie ogląda go poślubiona w ubiegłym roku Rosjanka Jana Janowskaja.
Wygrał wszystko oprócz Turnieju Czterech Skoczni, mistrzostwo świata zdobył cztery lata temu, w Sapporo. Wśród 19 zwycięstw w konkursie PŚ jest ubiegłoroczny triumf na świeżo otwartej wówczas skoczni Holmenkollen, gdzie wyprzedził Adama Małysza.

Jeśli wygra w Oslo, może skończyć karierę. - Bolą mnie plecy, mam już dosyć skoków, ale się waham. Po sezonie zdecyduję, czy skaczę dalej. Jeśli tak, to na pewno dotrwam do igrzysk w Soczi w 2014 roku - mówił Ammann w grudniu podczas TCS.

W polsko-szwajcarską rywalizację na pewno wmieszają się dwaj Austriacy. 25-letni Thomas Morgenstern będzie skakał w Oslo opromieniony drugą w karierze Kryształową Kulą, którą zapewnił sobie na trzy konkursy przed końcem sezonu. Jego atutem jest niezwykła solidność. W tym sezonie tylko trzykrotnie - na 23 starty - był poza czołową dziesiątką. Aż 15 razy był na podium! Wygrał siedem konkursów i w Oslo chce spełnić swoje marzenia. Indywidualnym mistrzem olimpijskim był w Turynie, zdobywał złote medale MŚ i igrzysk także w drużynie. Ale nigdy nie był indywidualnym mistrzem świata.

Plany będzie chciał mu pokrzyżować młodszy o cztery lata Gregor Schlierenzauer. Napisać, że się nie lubią, to nic nie napisać. "Morgi" i "Schlieri" nie cierpią się, jeden działa na nerwy drugiemu. Wzajemna rywalizacja bywała ważniejsza od walki w Pucharze Świata.

Schlierenzauer to cudowne dziecko austriackich skoków. Wszystko w sportowym życiu przed nim, ale już wygrał 34 konkursy PŚ - dla porównania Małysz ma 39 zwycięstw, a legendarny Fin Matti Nykaenen 46. Gregor zdobywał złote medale na najważniejszych imprezach, ale nigdy nie był mistrzem indywidualnie. Austriacy mówili, że jeszcze nie dorósł do wygrywania na MŚ czy igrzyskach. W tym sezonie skakał słabo, leczył chore kolano, miał przerwę w startach. Ale kiedy wrócił na skocznię, w wielkim stylu wygrał konkursy lotów w Vikersund.

Dwa lata temu w Oslo tytuły mistrzowskie wywalczyli Szwajcar Andreas Küttel oraz Austriak Wolfgang Loitzl i były to sensacyjne rozstrzygnięcia. Jeśli w Oslo znowu medale rozda wiatr, faworyci nie będą mieli szans.

Kamil Stoch będzie walczył o medal