Małysz i Stoch wskoczą na podium?

W środę o 18 konkurs PŚ w niemieckim Klingenthal. Na jednej z najbardziej nowoczesnych skoczni świata dotąd nieźle spisywali się Polacy. Relacja na żywo w Sport.pl.
Wystartuje w nim pięciu Polaków - oprócz Adama Małysza i Kamila Stocha, którzy są w pierwszej dziesiątce klasyfikacji generalnej - kwalifikacje przebrnęli też Piotr Żyła, Stefan Hula i Tomasz Byrt. Odpadł Rafał Śliż.

Zawody PŚ wróciły na obiekt Vogtland-Arena w 2006 roku. 14 milionów euro wydano przez trzy lata przebudowy na mogące pomieścić prawie 30 tysięcy ludzi trybuny, igelit i sztuczne oświetlenie. Na górę skoczni zawodników wiezie oryginalna kolejka szynowa, a nie tradycyjny wyciąg krzesełkowy. Na obiekcie można teraz fruwać bardzo daleko. Dotąd skocznia była szczęśliwa dla Polaków.

Małysz był tam trzeci w 2007 roku i drugi w ubiegłym. 3 lutego 2010 r. rozegrano ostatni konkurs z udziałem wszystkich najlepszych przed igrzyskami. Wygrał Simon Ammann przed Małyszem i Schlierenzauerem. Na olimpiadzie w Vancouver kolejność na podium była identyczna w obu zawodach indywidualnych. Latem 2011 roku konkurs kończący rywalizację w Letniej GP wygrał Stoch, który skoczył aż 143,5 m.

Tamte zawody źle wspomina Małysz, któremu trener Hannu Lepistö zbyt późno machnął chorągiewką i najlepszy polski skoczek ruszył z belki już na czerwonym świetle. Został za to zdyskwalifikowany.

Wtorkowe treningi wygrali Austriak Thomas Morgenstern oraz Fin Janne Happonen. Małysz był piąty i szósty, a Stoch czwarty i dwunasty. W kwalifikacjach najlepszy był Schlierenzauer, który wygrywał w Klingenthal w 2007 i 2009 roku. Małysz uzyskał 137,5 m - o sześć mniej od Schlierenzauera, ale w porównaniu z nim skakał z rozbiegu niższego o trzy belki. Stoch po treningach wrócił do hotelu.

Człowiek z serem na głowie i inne sportwe zdjęcia dnia