Vancouver 2010. Małysz: W Zakopanem już nie będę skakać

Adam Małysz w wywiadzie dla Sport.pl zadeklarował, że jego występ podczas narciarskich Mistrzostw Świata w Zakopanem w 2015 roku jest wykluczony: - Chciałbym w ogóle zobaczyć te mistrzostwa, bo ja jeszcze ich nie mamy. Skakać już tam na pewno nie będę - powiedział dwukrotny srebrny medalista olimpijski z Vancouver. Relacja Z czuba i na żywo z igrzysk na Sport.pl od godziny 17
Prezesa Polskiego Związku Narciarskiego i były trener Małysza Apoloniusz Tajner, w przypływie radości powiedział, że widzi swojego byłego podopiecznego na MŚ w Zakopanem. Sam skoczek studzi jednak emocje: - Skakać już tam na pewno nie będę. Chętnie pomogę przy promocji, organizacji. Zakopane powinno mieć taką imprezę - powiedział Małysz.

Odnosząc się jeszcze do przyszłości, czterokrotny zdobywca Pucharu Świata skomentował także wypowiedź swojego trenera Hannu Lepistoe. Fin powiedział, że Małysz na pewno wygra jeszcze w tym sezonie zawody PŚ i to nie jedne.

- Hannu to optymista, ale często wie, co mówi. Po MŚ w Sapporo powiedział, że atakujemy zwycięstwo w klasyfikacji generalnej PŚ - powiedział skoczek. Do Jacobsena było wtedy 360 pkt straty, wydawało się, że nie da się, ale Hannu wiedział, co mówi. Może teraz też wie (śmiech).

Małysz zapewnił także, że bardzo mu zależy na tym, aby dalej współpracować z fińskim szkoleniowcem: - Na razie kontrakt jest do końca sezonu. Ale będę chciał, żeby ekipa się nie zmieniła, bo przynosi sukcesy, to po co coś zmieniać?