Sport.pl

Vancouver 2010. Denerwowanie Ammanna wiązaniem

Wywołując raban o wiązanie w nartach szwajcarskiego mistrza olimpijskiego Austriacy wcale nie próbowali pozbawić Simona Ammanna złotego medalu. Nie mieli na to najmniejszych szans. Mają na celu wyprowadzenie Szwajcara z równowagi przed sobotnim konkursem na dużej skoczni.
Kto sportowcem dnia w Vancouver? Zagłosuj! »

- Chodzi o tył wiązania. O specjalnie dla Ammanna przekonstruowaną "piętkę". Szwajcarom zależało, by łączenie między nartą a butem było jak najdłuższe. Im odległość jest większa, tym ten pomysł bardziej przydaje się Ammannowi. Powoduje korzystniejsze, bardziej płaskie, ułożenie nart w locie. Lepiej i łatwiej można je kontrolować zawodnikowi. Dlatego zainstalowali specjalną linkę, która łączy nartę z butem - tłumaczy trener kadry polskich skoczków Łukasz Kruczek.

Konflikt austriacko-szwajcarski w skokach trwa. Stawką są olimpijskie medale, Polacy zachowują neutralność. Nie ma i ani przez moment nie było najmniejszej szansy, by odebrać Szwajcarowi złoto ze średniej skoczni. Protest, w dowolnej sprawie, można składać najpóźniej kwadrans po zawodach. Później nie ma najmniejszych szans na zmianę wyników.

Rywalizacja między Ammannem, a armadą Austriaków trwa od początku sezonu. 29-letni Szwajcar ogrywa rywali z uśmiechem na ustach. Jest zdecydowanym liderem Pucharu Świata i mistrzem olimpijskim z Vancouver na średniej skoczni. Nikomu nie zostawił złudzeń, a mało brakowało by będący potęgą w skokach Austriacy wylądowali poza podium. Honor uratował 20-letni Gregor Schlierenzauer, pozostali skoczyli w konkursie słabo. Choć w PŚ w czołowej piątce jest ich czterech.

Skoki to nie tylko konkursy, belka startowa, próg, odbicie, lot i lądowanie. To również nieustanne szukanie nowinek technicznych, kombinowanie ze sprzętem. Takie dopasowywanie, takie naciąganie, naginanie przepisów by w efekcie wymyślić coś, co da zawodnikowi choćby parę metrów więcej. Mistrzami w tym byli zawsze Austriacy - w przeróżny sposób przeszywali kombinezony, by tworzyły jak najlepszą powierzchnię nośną, wkładali do butów specjalne wkładki, naciągali nogawki... - Zawsze czegoś się szuka, ale i ogląda na innych - opowiada Kruczek. - Filmowanie, fotografowanie, analizowanie to się dzieje w skokach nie od dziś. Każdy chce wiedzieć, co kto ma nowego i jakie to może przynieść korzyści. Austriacy wywołali raban, bo to nie oni pierwsi wpadli na ten pomysł. Ale doskonale zdają sobie sprawę, że przy wiązaniach nie ma zbyt wielkiego pola manewru, ciężko jest się do czegokolwiek przyczepić, a przepisy są na tyle otwarte, że ciężko znaleźć problem. Dowolność jest duża - przynajmniej sześciu z dziesięciu skoczków stosuje inne warianty wiązań. My wiedzieliśmy, co robi Ammann. I próbowaliśmy tego na treningach. Nam się nie przydało.

Podczas popołudniowej odprawy trenerów prowadzący Austriaków, Alexander Pointner postawił sprawę jasno. Najpierw rozdał wszystkim szkoleniowcom dokumenty dotyczące wiązań, a potem powiedział: - Chcemy jasno wiedzieć, czy wiązania, które stosuje Simon Ammann mają atest FIS. Jeśli mają, prosimy o dokumenty, które to potwierdzą. I sprawa zostanie załatwiona. Jeśli nie, niech Simon skacze w nich dalej, ale od razu ostrzegam, że natychmiast po konkursie złożymy w tej sprawie protest.

Sprawą na pewno zajmie się specjalna komisja sprzętowa FIS. Zbada wiązanie i przed konkursem wyda stosowne oświadczenie. Przy okazji tej kontrowersji przypomniano, jak to po skoku w konkursie na średniej skoczni Gregor Schlierenzauer jeszcze na zeskoku odpiął suwak kombinezonu. W Pucharze Świata jest to absolutnie zabronione i Austriak zostałby zdyskwalifikowany. Finowie zastanawiali się nad protestem, bo wówczas brązowy medal przypadłby Janne Ahonenowi.

Na olimpiadzie jednak ten przepis nie obowiązuje. - Bo został wprowadzony dopiero w 2009 roku - wytłumaczył nam Adam Małysz. - A, żeby coś obowiązywało na igrzyskach, musi być zatwierdzone przez cały kalendarzowy rok je poprzedzający. Czyli Schlierenzauer zostałby zdyskwalifikowany, gdyby przepis wszedł w życie w 2008 roku i obowiązywał od początku 2009.

FIS wyklucza odebranie medalu Ammannowi


WRC 2019, klasyfikacja MŚ

lp. zawodnik punkty
1 Ott Tanak 263
2 Thierry Neuville 227
3 Sebastien Ogier 217
4 Andreas Mikkelsen 102
5 Elfyn Evans 102
6 Kris Meeke 98
7 Jari-Matti Latvala 94
8 Dani Sordo 89
9 Teemu Suninen 89
10 Esapekka Lappi 83
11 Sebastien Loeb 51
12 Kalle Rovanpera 18
13 Pontus Tidemand 12
14 Craig Breen 10
15 Gus Greensmith 9
16 Benito Guerra 8
17 Marco Bulacia 6
18 Mads Ostberg 6
19 Jan Kopecky 5
20 Yoann Bonato 4
21 Stephane Sarrazin 2
22 Ole Christian Veiby 2
23 Pierre-Louis Loubet 2
24 Adrien Fourmaux 1
25 Janne Tuohino 1
26 Ricardo Trivino Bujalil 1
27 Pedro Heller 1
28 Emil Bergkvist 1
29 Nikolay Gryazin 1
30 Takamoto Katsuta 1
31 Petter Solberg 1
32 Eric Camilli 1

  • Mistrz świata