Małysz: Czerwieniłem się z radości

Adam Małysz pierwszy raz w karierze zajął 30., ostatnie punktowane miejsce w konkursie.
Dobry występ Polaków, Małysz się czerwienił »

W zawodach Letniej Grand Prix przed Małyszem było aż trzech Polaków.

Andrzej Klemba: W pierwszym konkursie zdobył pan zaledwie punkt...

Adam Małysz: Na treningach przed Grand Prix w Zakopanem było nawet nieźle, ale kiedy doszły emocje przy niestabilnej formie, tak to się skończyło.

Prezes Tajner mówi, że nie dziwi się słabszym skokom.

- Słabszym? One były po prostu słabe. Mam nadzieję, że forma będzie rosła. Tak naprawdę to okres letni odpuszczamy. Później rozpocząłem przygotowania i to widać. Brakuje mi stabilności. Zdarzają mi się skoki dobre, ale i też naprawdę bardzo złe.

Jest pan oszczędzany na sezon zimowy?

- Na pewno tak, ale żeby poprawić technikę, muszę zacząć częściej skakać.

Z Łukaszem Kruczkiem trenuje się inaczej niż z Heinzem Kuttinem czy Hannu Lepistö?

- Zmiany oczywiście są, ale nie jakieś radykalne. Każdy szkoleniowiec ma własne pomysły. Po skokach młodszych kolegów widać, że praca idzie w dobrym kierunku.

Nie zaczerwienił się pan po pierwszym konkursie? Trzech Polaków było przed panem.

- Zaczerwieniłem, ale z radości. Cieszę się z ich dobrej postawy, bo to powinno mnie wreszcie trochę odciążyć od roli lidera. Mam nadzieję, że będzie mi lżej.

Małysz w słabszej formie? To dobrze »