F1 bez mistrza świata. WRC też?

- Na razie nie wiem, czy będę częścią cyklu WRC w 2017 roku - powiedział Sebastien Ogier, czterokrotny rajdowy mistrz świata.
Po nagłej rezygnacji Volkswagena z udziału w rajdowych mistrzostwach świata Ogier, a także Jari-Matti Latvala i Andreas Mikkelsen, czyli trzech kierowców najlepszej ekipy ostatnich lat, pozostali bez pracy. Ogier na brak ofert narzekać nie może. Pod koniec listopada testował przyszłoroczne samochody Toyoty oraz zespołu M-Sport, jest szansa też na to, że spróbuje najnowszego dzieła Citroena. Na razie nie wiadomo, jednak na co się zdecyduje.

- Na razie nie wiem, czy będę częścią cyklu WRC w 2017 roku. Nie mogę nic zagwarantować, ale mam nadzieję, że będę mógł rywalizować - powiedział.

- Niedawno zostałem ojcem, trudno jest opuszczać dom, ale mam jeszcze wiele pasji do rajdów - dodał.

Ogier stwierdził, że większe są szansę na to, że będzie startował w przyszłym sezonie niż, że zrobi sobie rok przerwy. Ale wiele zależy od tego, jaki zespół będzie miał do dyspozycji.

- Chcę jeździć w WRC, ale tylko wtedy, gdy będę częścią interesującego projektu, a moim celem będzie odnoszenie sukcesów i jazda na takim poziomie, jak w ostatnich czterech lata - stawia wysoko poprzeczkę mistrz świata.

- Wolałbym zrobić sobie przerwę niż być częścią projektu, który mi się nie podoba lub w którym brakowałoby mi motywacji - dodał.

Jeśli Ogier nie znajdzie zespołu, dla którego będzie chciał jeździć, odejdzie z WRC, a cykl straci aktualnego mistrza świata, podobnie jak Formuła 1 straciła Nico Rosberga, który zakończył karierę w F1 niespełna tydzień po wywalczeniu mistrzowskiego tytułu.

Ogier ma nadzieję, że swoje plany ogłosi w pierwszej połowie grudnia. - Na razie nie mam nic do powiedzenia, ale moje plany się krystalizują - powiedział.

Nie tylko Rosbergowie to mistrzowscy dominatorzy [KLIK]