Rajd Barbórka. Kajetan Kajetanowicz: Plan jest taki jak zawsze: Wygrać

-Postaramy się pojechać najszybciej jak się da. Czyli tak jak zazwyczaj - mówi Kajetan Kajetanowicz, rajdowy mistrz Europy i faworyt 53. Rajdu Barbórka.
Rajd Barbórka to impreza w motosportowym kalendarzu wyjątkowa. Wyniki nie liczą się do żadnej klasyfikacji generalnej, nie punktuje się w ME czy MŚ. A mimo to to najlepiej obsadzona impreza w kalendarzu zaraz po rajdzie Polskim, jednej z eliminacji WRC.

Kierowców przyciąga rywalizacja z czołówką z różnych dyscyplin motorowych i ogromne zainteresowanie kibiców - piątkowy odcinek testowy na Bemowie oglądało kilka tysięcy widzów, którym nie straszny był chłód, lekka mżawka czy ciemności. W sobotę na legendarnej Karowej może być ich kilkadziesiąt tysięcy.

Największą gwiazdą imprezy będzie Kajetan Kajetanowicz, który w tym roku zdobył tytuł mistrza Europy. Będzie to jego jedyny w tym roku start przed polską publicznością i pierwszy rajd po blisko dwumiesięcznej przerwie. - Moja rodzina bardzo się ucieszy, że wreszcie wystartuję, bo jak za długo nie wsiadam za kółko to robię się nieznośny - żartował na piątkowej konferencji prasowej.

Jego najwięksi rywale w sobotę? Tomasz Kuchar, Bryan Bouffier, Grzegorz Grzyb - wszyscy wystąpią w Fordach Fiesta, tak jak Kajetanowicz. Wojciech Chuchała, mistrz Polski z 2014 roku, wystartuje Subaru Imprezą FF11, która przy fiestach to jak rajdowy dziadek. Filip Nivette sprowadził specjalne na ten rajd Skodę Fabię R5 - to nowość, która szybko zdobywa uznanie na trasach całego świata. I Nivette wykręcił najlepszy czas podczas odcinka testowego.

Kogo zabraknie? Przede wszystkim Roberta Kubicy, który ciągle nie podjął decyzji o startach w przyszłym sezonie, ale on i tak na Barbórce pojawił się tylko raz. Nie będzie także Huberta Ptaszka, który szykuje się do startu w Rajdzie Monte Carlo w Skodzie Fabii R5. Na liście startowej nie ma także Łukasza Habaja, tegorocznego mistrza Polski.

Kierowcy będą musieli zmierzyć się z trzema próbami - na Torze Wyścigów Konnych na Służewcu, wokół Stadionu Narodowego i na Autodromie na Bemowie. Każdą odcinek pojadą dwukrotnie. Start pierwszej próby na Służewcu o godz. 8 rano. Jest o co walczyć, bo czołowa "30" zyska prawo startu w wielkim finale rajdowego sezonu - Kryterium Asów na Karowej.

Wszystkie próby są bardzo wymagające. Rajd liczy w sumie nieco ponad 20 km. Nie ma zbyt wielu możliwości, gdzie można zyskać czas, mnóstwo jest miejsc, gdzie sekundy mogą uciekać. Jak stracić najmniej, opowiada Kajetanowicz: - Żeby tutaj wygrać, nie możesz popełniać błędów. A popełniasz je wtedy, kiedy chcesz cisnąć bardzo mocno. A tu trzeba cisnąć od pierwszego metra. Musisz mieć doskonale dobrane zawieszenie i opony na bardzo różne odcinki, bo nie masz serwisu pomiędzy nimi.

Kajetanowicz będzie chciał odzyskać tytuł Króla Karowej. W zeszłym roku przegrał rywalizację na legendarnej ulicy o 0,38 sekundy z Tomaszem Kucharem. - Postaramy się pojechać najszybciej jak się da. Czyli tak jak zazwyczaj - mówi.

Jak dobrze znasz Roberta Kubicę? [QUIZ]


WRC 2019, klasyfikacja MŚ

lp. zawodnik punkty
1 Ott Tanak 263
2 Thierry Neuville 227
3 Sebastien Ogier 217
4 Andreas Mikkelsen 102
5 Elfyn Evans 102
6 Kris Meeke 98
7 Jari-Matti Latvala 94
8 Dani Sordo 89
9 Teemu Suninen 89
10 Esapekka Lappi 83
11 Sebastien Loeb 51
12 Kalle Rovanpera 18
13 Pontus Tidemand 12
14 Craig Breen 10
15 Gus Greensmith 9
16 Benito Guerra 8
17 Marco Bulacia 6
18 Mads Ostberg 6
19 Jan Kopecky 5
20 Yoann Bonato 4
21 Stephane Sarrazin 2
22 Ole Christian Veiby 2
23 Pierre-Louis Loubet 2
24 Adrien Fourmaux 1
25 Janne Tuohino 1
26 Ricardo Trivino Bujalil 1
27 Pedro Heller 1
28 Emil Bergkvist 1
29 Nikolay Gryazin 1
30 Takamoto Katsuta 1
31 Petter Solberg 1
32 Eric Camilli 1

  • Mistrz świata