Rajd Polski 2015. Rajdowy Hyundai od kuchni

Zespół rajdowy to nie tylko kierowcy. Na wynik zespołu Hyundaia w Mikołajkach pracuje 70 osób. Wszystko odbywa się w efektownym, klimatyzowanym budynku. Sprawdziliśmy, co jedzą i jak przygotowują się do startu kierowcy, żeby przetrwać trwający ponad dwanaście godzin maraton.
Dla kibica, który pierwszy raz jest na rajdzie zaliczanym do cyklu mistrzostw świata, wygląd budynku serwisowego Hyundaia może być sporym zaskoczeniem - wygląda jak mały biurowiec. Na parterze zlokalizowana jest "fabryka" - to tu odbywają się serwisy, a mechanicy w komfortowych warunkach mogą przygotować się do pracy. Pierwsze piętro to strefa odpoczynku, gdzie można śledzić wyniki rajdu i zjeść ciepły posiłek. Za budynkiem są kolejne kontenery na naczepach ciężarówek - tu przygotowuje się jedzenie, bada opony i magazynuje resztę sprzętu oraz są pomieszczenia, w których rajdowcy mogą uciąć sobie krótką drzemkę.

Imperium Hyundaia

Transport tego cacka to spore logistyczne wyzwanie. Żeby postawić swój budynek, ekipa "budowlana" zjawiła się w Mikołajkach już piątek. W trzy dni wszystko było gotowe na przyjazd zespołu. Kierowcy, mechanicy i reszta personelu w poniedziałek mogli zacząć rajdowy tydzień w komfortowych warunkach.

Podobny cykl powtarza się przy okazji każdego rajdu w Europie. Siedzibą Hyundai Motorsport jest niemieckie Alzenau, a motorhome podróżuje za kierowcami w dziesięć różnych lokalizacji. W Meksyku, Argentynie i Australii zaplecze ogranicza się do wynajmowanych na miejscu pomieszczeń.

Co jedzą kierowcy

W trakcie jednego rajdu catering Hyundaia przygotowuje około 550 posiłków. Korzystają z niego nie tylko członkowie zespołu (kierowcy, kierownictwo, inżynierowie, mechanicy, obsługa medialna), ale także zaproszeni goście oraz akredytowani na rajd dziennikarze. W trakcie Rajdu Polski kucharze zużyją 120 kilogramów mięsa, 40 kg sera, 60 kg ryb, 240 kg warzyw i 500 litrów wody.

Co jedzą kierowcy w trakcie rajdu? Odpowiedź jest prosta: czego sobie tylko zażyczą. W przeciwieństwie do kierowców Formuły 1 rajdowcy nie muszą przestrzegać ścisłej diety (w F1 po każdym wyścigu waży się bolid wraz z kierowcą), dlatego między startami nie mają specjalnie przygotowanych planów żywieniowych. Hyundai Motorsport dietetyka nie zatrudnia, ale bardzo dba o przygotowanie napojów, które podczas wysiłku (w rajdówce jest bardzo gorąco) mają dostarczyć organizmowi witamin i soli mineralnych.

Posiłek na rajdzie zależy od planu dnia, czyli organizatorów. Podczas rajdu Polski, w piątek po pierwszej pętli kierowcy zjechali do strefy zmiany opon w pobliżu Gołdapi. Tam czekał na nich polowy catering, czyli najprostsze dania lub kanapki. Zawodnicy po każdym oesie, podczas dojazdu na kolejne próby wspomagają się bombami energetycznymi w postaci specjalnych batonów. W sobotę przewidziany został serwis w Mikołajkach, więc posiłki przygotowano na miejscu. My obiad jedliśmy obok Haydena Paddona, który szybko spałaszował swoją porcję, po czym wrócił do samochodu i odjechał.

Co lubią kierowcy Hyundaia? - Dani Sordo (Hiszpania) uwielbia wołowinę w każdej postaci, do tego sałatka z ostrym sosem. Każdy obiad, każda kolacja, musi być na ostro. Jeśli chodzi o ryby, to mogą być tylko białomięsne. Hayden Paddon (Nowa Zelandia) także lubi ryby. Thierry Neuville (Belgia) zje wszystko, to dla nas bardzo wygodne (śmiech). Na śniadanie każdy zwykle wybiera omlety. Z serem lub szynką - mówi kucharz zespołu Hyundai Motorsport.

Jaka jest specyfika pracy z kierowcą rajdowym? - Z nami jest dokładnie jak z mechanikami. Samochód zjeżdża do serwisu i wiesz, że masz 15 minut. W ekspresowym tempie przygotowujemy i podajemy im posiłek, oni w 7 minut jedzą, wsiadają do samochodu i jadą dalej - dodaje z uśmiechem.

Rajd Polski 2015. Rajdowy Hyundai od kuchni