WRC. Kubica przed Rajdem Meksyku: Nie obawiam się długich odcinków specjalnych

- Oczywiście są one bardziej wymagające niż krótkie próby, ale w wyścigach przywykłem do długiej jazdy, a Grand Prix F1 są znacznie dłuższe niż odcinki, które przejedziemy w przyszłym tygodniu. Podejście do jazdy i przyczepność są oczywiście inne, ale z punktu widzenia przygotowania fizycznego nie mam żadnych obaw przed jazdą na 50-kilometrowym oesie - mówi Robert Kubica przed startem w Rajdzie Meksyku (6-9 marca), trzeciej rundy rajdowych mistrzostw świata.


Rajd Meksyku będzie pierwszym w pełni szutrowym rajdem Kubicy za kierownicą forda fiesty. W dotychczasowych dwóch rundach mistrzostw Polak nie zdobył jeszcze punktu. W Rajdzie Monte Carlo wygrał dwa pierwsze odcinki, ale nie ukończył zawodów z powodu kraksy. W Szwecji kilka razy lądował w zaspie i dojechał dopiero na 24. pozycji.

Oba rajdy jechał po raz pierwszy w karierze, podobnie będzie w Meksyku. Tam warunki będą trudne, ale przynajmniej niezmienne. W ramach przygotowań do rajdu Kubica testował na szutrach w Hiszpanii. - Moje podejście jest takie jak zwykle. Spróbuję zebrać jak najwięcej informacji i postaram się odkryć ten rajd na własny sposób. Mam nadzieję, że rozpoznanie mi i Maćkowi pójdzie gładko i będziemy mieć frajdę na odcinkach, o których chcemy się jak najwięcej dowiedzieć - mówi Kubica na oficjalnej stronie zespołu M-Sport.

Do przejechania w Meksyku będą 23 odcinki specjalne. Niektóre z nich na wysokości ponad 2,5 tys. metrów, gdzie moc silnika spada nawet o 25 proc., a kierowcy - jadący w pełnym słońcu i w rozrzedzonym powietrzu - też nie czują się optymalnie. - Z tego co wiem, odcinki Rajdu Meksyku rozgrywane są na dużych wysokościach. To oznacza wyraźny spadek mocy i wpływa na jazdę - mówi Kubica. - W tym roku czeka na nas sporo długich, wymagających odcinków specjalnych, które dla niedoświadczonego kierowcy będą dużym wyzwaniem. To będzie mój pierwszy szutrowy rajd w fordzie fiesta WRC i pierwszy start w Meksyku, więc moim celem jest ukończenie zawodów i zebranie doświadczeń. Miejmy nadzieję, że bez błędów takich jak w Szwecji - dodaje.

Najdłuższa próba, blisko 55-kilometrowy odcinek Guanajuatito w poprzednim sezonie był najdłuższym oesem w całych mistrzostwach. W tym Meksyk zamierzają przebić organizatorzy rozgrywanego na Sardynii Rajdu Włoch, przygotowujący blisko 60-kilometrowy oes Monte Lerno. - Niektóre partie są podobne do odcinków na Rajdzie Grecji. Nie wiem, jak to będzie wyglądało we fieście, bo nie miałem jeszcze okazji na jazdę w takich warunkach, ale rok temu na długich odcinkach nie miałem żadnych problemów - ocenia meksykańskie szutry Kubica. - Oczywiście są one bardziej wymagające niż krótkie próby, ale w wyścigach przywykłem do długiej jazdy, a Grand Prix F1 są znacznie dłuższe niż odcinki, które przejedziemy w przyszłym tygodniu. Podejście do jazdy i przyczepność są oczywiście inne, ale z punktu widzenia przygotowania fizycznego nie mam żadnych obaw przed jazdą na 50-kilometrowym oesie. Nie mogę się doczekać nowego wyzwania i odkrywania nieznanych odcinków. To świetna możliwość, by zobaczyć, jak fiesta spisuje się na szutrach - kończy.

Na Twitterze nie tylko o rajdach pisze @kgirgiel