Dramat byłej gwiazdy F1. Oskarża palaczy o śmierć swojego psa

Rubens Barrichello to były brazylijski kierowca wyścigowy. Jest trzecim kierowcą z największą liczbą przejechanych wyścigów Grand Prix w historii Formuły 1. Dwukrotny wicemistrz świata kilka dni temu przekazał fanom tragiczne wieści. W mediach społecznościowych poinformował o śmierci swojego najlepszego przyjaciela. Brazylijczyk oskarża palaczy o jego śmierć.

W latach 1993-2011 ścigał się na torach Formuły 1 w barwach takich zespołów jak: Williams, Jordan, Stewart, Ferrari, Honda oraz Brawn. Jest uznawany za jednego z najlepszych kierowców w historii, który nie sięgnął po tytuł mistrza świata. W ciągu swojej 18-letniej kariery dwukrotnie zdobywał drugie (2022 i 2004) i trzecie miejsce (2001 i 2009). Karierę sportową zakończył w listopadzie 2011 roku, z dorobkiem 322 startów na koncie. Ostatnio przeżył w swoim życiu ogromną tragedię.

Zobacz wideo Probierz zaskoczy powołaniami?!

Rubens Barrichello przekazał smutne wieści. Pożegnał swojego ukochanego psa

W sobotę 24 lutego Barrichello za pośrednictwem mediów społecznościowych opublikował poruszające nagranie, w którym podzielił się druzgocącą informacją. 51-latek poinformował w nim o śmierci swojego psa. - Mój Speedy, odszedłeś zbyt wcześnie, przyjacielu. Dziękujemy Ci za to, że byłeś i towarzyszyłeś nam podczas wspólnej podróż na tym świecie. Pozostaniesz w naszych sercach na zawsze - powiedział Barrichello w nagraniu zamieszczonym na Instagramie, cytowany przez portal marca.com.

 

Brazylijczyk uważa, że palacze są odpowiedzialni za śmierć jego psa. W dalszej części swojej wypowiedzi ujawnił, że jego przyjaciel - Speedy - połknął 11 niedopałek papierosów i zmarł z tego powodu. 

- Pewnego dnia mój syn poszedł do Speedy’ego i zobaczył, że jest tam mnóstwo niedopałków. Speedy'ego rozbolał brzuch i doszło do wystąpienia zatrucia nikotynowego, które uniemożliwiało mu wytwarzanie kluczowego białka… Nie mógł już jeść. Wystąpiła u niego biegunka z krwią i zaczął słabnąć - dodał Brazylijczyk.

 

Barrichello zaapelował też do właścicieli psów. - Psie odchody zbieramy workami do śmieci i wyrzucamy je do koszy ulicznych, więc byłoby dobrze, gdyby osoby palące również tak postępowały. Moją pasją są psy. O nikim nie mówię źle - dodał.

Kondolencje postanowił złożyć Felipe Massa, były brazylijski kierowca Formuły 1. - Moje najgłębsze kondolencje. Mogę sobie tylko wyobrazić, przez co przechodzisz - napisał. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.