F1. Lewis Hamilton: Nie czekam na GP Wielkiej Brytanii. Red Bulle są na innej planecie

- Ferrari są od nas dużo szybsze, a Red Bulle są na innej planecie - mówi Lewis Hamilton z McLarena po kolejnym wyścigu wygranym przez Sebastiana Vettela.

- W ten weekend zrobiliśmy krok w tył. A może to inni poszli naprzód - zastanawia się Lewis Hamilton po GP Europy, w którym zajął czwarte miejsce.

- Naprawdę nie czekam na Silverstone - mówi kierowca McLarena o kolejnym wyścigu w kalendarzu, GP Wielkiej Brytanii. - Ferrari są od nas dużo szybsze, a Red Bulle są na innej planecie - mówi.

- Koniecznie potrzebujemy jakichś usprawnień - dodaje Jenson Button (szósty w GP Europy). Również Hamilton skarżył się na brak nowych części i m.in. dlatego obawia się, że kolejny wyścig może być koszmarem.

- Musimy pochylić głowy i popracować nad czymś, wymyślić coś m.in. w kwestii aerodynamiki. Moim zdaniem, musimy zaryzykować - uważa Button.

- Między nami a Mercedesem jest spora różnica. Równie spora różnica jest przed nami jeśli chodzi o Ferrari i Red Bulla - dodaje.

GP Europy wygrał Sebastian Vettel z Red Bulla. Jenson Button z McLarena i Mark Webber, jego kolega z Red Bulla, tracą do niego już 77 pkt. Hamilton traci 89, a Alonso 99 pkt. Wszyscy oni sądzą, że ścigają się już tylko o wicemistrzostwo.

GP Europy. Do znudzenia powtarzamy: Vettel obronił mistrzostwo świata

Czytaj relację Z Czuba z GP Europy ?

Więcej o: