F1. Poważny kłopot Saubera - Perez się wycofał, Kobayashi rozbił bolid

Hiszpan Pedro de la Rosa zastąpił w barwach Saubera Meksykanina Sergio Pereza. Debiutant jeżdżący w zespole Petera Saubera źle się poczuł po pierwszym treningu i zrezygnował z dalszej rywalizacji. Drugim kierowcą teamu jest Kamui Kobayashi, który rozbił swój bolid przed końcem drugiego treningu.

W kwalifikacjach przed GP Monaco w ubiegłym miesiącu Perez uległ groźnemu wypadkowi, którego konsekwencje dały o sobie znać jeszcze kilkanaście dni później.

 

W I treningu przed GP Kanady Meksykanin był 11., ale w przerwie pomiędzy treningami zgłosił zespołowi swoje złe samopoczucie. W tej sytuacji Sauber był zmuszony skorzystać z usług Hiszpana Pedro de la Rosy, który nie siedział jeszcze w tym sezonie w bolidzie niemieckiego zespołu.

W bolidzie trzeba było zmienić wiele rzeczy, ponieważ istnieje istotna różnica wzrostu pomiędzy obydwoma kierowcami. De la Rosa na tor w Montrealu zdołał wyjechać dopiero kilkanaście minut przed końcem II treningu.

- Oczywiście, że chciałem wystartować i wcale nie wątpię w to, że wszystko ze mną w porządku - oświadczył Perez.

- Niestety to nie ma większego znaczenia. Jestem bardzo zawiedziony. Rozmawiałem z zespołem po treningu i powiedziałem, że nie czuje się w 100 procentach zdrowy. Potrzebuje trochę więcej czasu, by dojść do siebie.

FIA dało Perezowi zielone światło na starty w wyścigach po badaniach w Monaco, Zurychu i Montrealu. - Nikt się nie spodziewał, że Sergio może się źle poczuć. Może jesteśmy zbyt ostrożni, ale zdrowie naszych kierowców jest najważniejsze i nie będziemy nim ryzykować - powiedział Peter Sauber.

De la Rosa jeździł dla Saubera w ubiegłym sezonie, ale zaledwie pięć wyścigów przed jego końcem został zwolniony przez Niemców i dołączył do zespołu McLarena jako kierowca testowy. De la Rosa został jednak ponownie zwerbowany przez Saubera przed startem obecnego sezonu.

Drugim kierowcą byłego zespołu Roberta Kubicy jest Kamui Kobayashi, na którego nie można jednak do końca liczyć w ten weekend. Japończyk rozbił kilkanaście minut przed końcem II treningu.

Masz dla nas temat? Propozycję? Zgłoś to na Facebook.com/Sportpl ?

Więcej o: