Dziurawy wydech Heidfelda

Podczas treningu przed kwalifikacjami do Grand Prix Hiszpanii samochód Nicka Heidfelda stanął w płomieniach. Kierowca w popłochu wyskakiwał z kokpitu, podczas gdy obsługa toru gasiła pożar. Zespół Lotus Renault zapewnia, że nie była to awaria silnika.

W samochodzie Niemca zepsuł się układ wydechowy. W jednej z rur pojawiła się dziura i gorące gazy wylotowe uciekały wewnątrz nadwozia. Inżynierowie byli przekonani, że zepsuł się czujnik, ponieważ wskazywana przez niego temperatura była podejrzanie wysoka. Czujnik jednak działał prawidłowo, a nadwozie w końcu zajęło się ogniem.

Teraz mechanicy Lotus Renault w pośpiechu wymieniają całą tylną sekcję bolidu (czyli silnik z zamontowaną skrzynią biegów i układem zawieszenia), aby Heidfeld mógł wystartować w kwalifikacji. Team zapewnia, że motor nie ucierpiał podczas pożaru, ale w ramach ostrożności Niemiec dostał inny silnik.

Palący się bolid Nicka Heidfelda  ?

Więcej o: