F1. Kariera Sutila wisi na włosku

Sytuacja Adriana Sutila jest znacznie poważniejsza niż może się zdawać. Jeśli Niemiec zasiądzie na ławie oskarżonych, prawdopodobnie straci superlicencję, uprawniającą do startów w Formule 1. GP Hiszpanii lub Monako mogą być jego ostatnim wyścigiem w karierze.

Twoi znajomi już nas lubią. Facebook.com/Sportpl ?

Sam kierowca Force India nabrał wody w usta w sprawie afery, jaką wywołał w Szanghaju. Z tego, co mówi się w padoku Formuły 1 Sutil przyszedł na imprezę na cześć zwycięzcy Grand Prix Chin Lewisa Hamiltona w stanie wskazującym i nie zachowywał się poprawnie. Obecny w tym samym miejscu Eric Lux, prawa ręka Gerarda Lopeza, czyli właściciela zespołu Lotus Renault, próbował go uspokoić.

Kiedy za trzecią próbą Lux podszedł do Adriana, ten - jak mówią świadkowie - dźgnął go w gardło kieliszkiem do Martini. Polało się mnóstwo krwi i podczas gdy ochroniarze szybko i sprawnie wyprowadzali z lokalu Hamiltona, poszkodowanemu obwinięto szyję obrusem i odwieziono do szpitala w Szanghaju, gdzie lekarze założyli mu 25 szwów. Niewiele brakowało, a doszłoby do przecięcia tętnicy szyjnej. Podobno jest nawet nagranie całego incydentu, wykonane telefonem komórkowym.

Sutil, który słynie z niemądrych posunięć na torze, także poza nim popełnił poważny błąd. Po pierwsze jest postacią publiczną i w żadnym wypadku nie może wdawać się w takie incydenty. Po drugie zaatakował człowieka wpływowego i bogatego. Słowem jest w wielkich opałach.

Tymczasem FIA przed sezonem 2011 zaostrzyła przepisy względem kierowców, jako reprezentantów elitarnego sportu. Federacja zrobiła to po zeszłorocznych wybrykach przyjaciela Sutila - Lewisa Hamiltona, który został oskarżony o niebezpieczną jazdę, przyłapany na "paleniu gumy" służbowym Mercedesem na ulicach Melbourne. Od kierowców wymaga się, aby byli godnymi ambasadorami swojego sportu.

Zdaniem obserwatorów dni Niemca w Formule 1 mogą być policzone, bo z pewnością ani Międzynarodowa Federacja Samochodowa, ani nikt w F1 nie chce się identyfikować z ludźmi, którzy odpowiadają na zarzuty kryminalne, do tego po ataku na jednego z bywalców padoku. Z pewnością na rozwój sytuacji niecierpliwie czeka były zawodnik Williamsa, a obecnie kierowca rezerwowy Force India Nico Hulkenberg, który stracił miejsce w Formule 1, ale dzięki dużemu talentowi jest bliski powrotu. Potrzebuje tylko wolnego miejsca.

Co ciekawe w podobnych okolicznościach w F1 debiutował najbardziej utytułowany zawodnik w historii tego sportu. W Sezonie 1991 Michael Schumacher zastąpił w ekipie Jordana Bertranda Gachota, który poszedł do więzienia na dwa miesiące za zaatakowanie londyńskiego taksówkarza gazem łzawiącym, po zwykłej ulicznej stłuczce.

Drugi trening przed GP Hiszpanii ?

Więcej o: