GP Turcji. Dominacja Red Bulla w kwalifikacjach, niesamowity Vettel

Mistrz świata Sebastian Vettel już półtorej minuty przed końcem kwalifikacji wyszedł ze swojego red bulla i ze spokojem oglądał, jak o czasy walczą rywale. Ani jego, ani kolegi z zespołu Marka Webbera nie wyprzedził jednak nikt. Do niedzielnego wyścigu kierowcy Red Bulla wystartują z pierwszego rzędu.

- To było dziwne uczucie - patrzysz na rywali, którzy znają tor i mogą poprawić twój czas, a ty już jesteś poza samochodem i nic nie możesz zrobić - mówił po kwalifikacjach Vettel. - Jestem szczęśliwy, że mimo ograniczonych możliwości na treningach, zdołałem znaleźć dobry rytm na kwalifikacje - dodał.

Vettel dał popis niesamowitych możliwości swoich i Red Bulla - w piątek po południu 24-letni obrońca tytułu jako jedyny nie jeździł po suchym torze ze względu na rozbity samochód, w sobotę dominował i na treningu, i w kwalifikacjach. Jadącego takim samym bolidem Webbera wyprzedził aż o 0,4 sekundy!

W pierwszej sesji kwalifikacji najlepszy czas miał co prawda Felipe Massa z Ferrari, ale w odróżnieniu od innych kierowców z czołówki Brazylijczyk jechał na miękkich oponach, dlatego za najszybszego trzeba uznać Vettela - tak samo było w drugiej części czasówki.

Niemcowi nie przeszkodził fakt, że godzinę przed rozpoczęciem kwalifikacji mechanicy grzebali w jego red bullu, w którym znów należycie nie funkcjonował KERS. - To skomplikowany system, jeśli coś w nim nie zadziała na początku, to problemy mogą się powtarzać. Musimy gonić McLarena czy Mercedesa, jeśli chodzi o funkcjonowanie KERS, ale nabieramy coraz więcej pewności - kluczył Vettel odpowiadając na pytanie dotyczące dopalacza po czasówce.

Licząc z końcówką poprzedniego sezonu Vettel wygrał piąte kwalifikacje z rzędu i po raz 19. w karierze wystartuje do wyścigu z pierwszego pola. Pod tym względem Niemiec jest na 12. miejscu na liście wszech czasów.

Kwalifikacje na Istanbul Park były też bardzo udane dla Webbera, dla którego drugie miejsce to najlepsza pozycja w tym sezonie, ale przede wszystkim dla Nico Rosberga z Mercedesa, który w końcówce awansował na trzecie miejsce. Ta lokata potwierdza dobrą formę niemieckiego zespołu w Turcji, choć drugi kierowca Mercedesa Michael Schumacher zajął dopiero ósmą pozycję.

Słabiej wypadły też mclareny - Lewis Hamilton był czwarty, a Jenson Button szósty. Po zwycięstwie Hamiltona w poprzednim Grand Prix Chin to właśnie McLaren był uważany za zespół, który może pokrzyżować szyki najlepszemu w stawce Red Bullowi. Po kwalifikacjach w Turcji na to się nie zanosi, choć w tegorocznych wyścigach, w których bardzo ważna jest taktyka związana z wykorzystaniem opon, miejsce na starcie nie jest tak istotne, jak w poprzednich latach.

Kierowcy Lotus Renault - Witalij Pietrow i Nick Heidfeld - zajęli odpowiednio siódmą i dziewiątą pozycję. Rosjanin był szybszy od Niemca w każdej części czasówki - pojedyncze szybkie kółka przejeżdżał pewnie i nie miał problemów z awansem do kolejnych sesji. Heidfeld z kolei balansował na granicy - do trzeciej sesji wszedł rzutem na taśmę kończąc najszybsze okrążenie po upływie 15 minut. Rubensa Barrichello z Williamsa wyprzedził o zaledwie 0,024 sekundy.

Ferrari, z którym chce w Turcji walczyć Renault, nie olśniło - Fernando Alonso, tak jak w czterech poprzednich wyścigach, zajął piąte miejsce. Massa w trzeciej części czasówki nie dokończył pomiarowego okrążenia po tym, jak popełnił błąd.

III trening przed GP Turcji ?

Więcej o: