GP Turcji. Ciężki trening na mokrym torze

Kraksa Sebastiana Vettela, wyjazdy poza tor Michaela Schumachera, problemy wielu innych kierowców - pierwszy trening Grand Prix Turcji był trudny, ze względu na padający deszcz. Najlepszy czas osiągnął Fernando Alonso z Ferrari, kierowcy Lotus Renault zajęli czwarte i piąte miejsce. Relacja na żywo z drugiego treningu od 13 w Sport.pl

Tak relacjonowaliśmy na żywo pierwszy trening w Stambule

Alonso przejechał okrążenie na Istanbul Park w czasie 1,38,670 minuty na 37 minut przed końcem sesji. Hiszpan z Ferrari jechał w tym czasie na oponach przejściowych, a nie bardziej rowkowanych na mokrą nawierzchnię. Dwa kolejne miejsca zajęły mercedesy (1,40,072 Nico Rosberga i 1,40.132 Michaela Schumachera), za nimi były Renault - Nick Heidfeld miał czas 1,40.338, a Witalij Pietrow 1.40,401.

Wydarzeniem treningu był wypadek lidera klasyfikacji generalnej i obrońcy tytułu Sebastiana Vettela z Red Bulla, który wyjeżdżając z Zakrętu 8 zahaczył prawymi kołami o trawę, stracił panowanie nad samochodem i mocno uderzył w bandę po przeciwległej stronie toru niszcząc prawy bok auta. - Na wyjeździe z zakrętu stała woda, nie mogłem nic zrobić - tłumaczył przez radio Niemiec.

Więcej o wypadku Sebastiana Vettela.

Vettel nie był jedynym, który miał problemy - w zakręcie nr 11 kłopoty z opanowaniem samochodu mieli także m.in. Schumacher i Felipe Massa (Ferrari). Szybki, lewy łuk sprawiał problemy ze względu na stojącą tam wodę, która zmniejszała przyczepność samochodów. Najpoważniej wyglądał wyjazd poza tor Schumachera, który potem miał też podobny kłopot w Zakręcie 8.

GP Turcji: Tor w Stambule to największy killer opon! Strategia najważniejsza!

 

Problemy mieli jednak nie tylko kierowcy, ale też zespoły - po trzech tygodniach przerwy od Grand Prix Chin większość z nich przywiozła do Stambułu nowe części, których przydatności nie sposób jednak ocenić na deszczowych treningach. - Jest zbyt mokro, aby ocenić nowe części pakietu aerodynamicznego. Nowe skrzydła muszą poczekać, aż tor przeschnie - informowali ludzie z Williamsa. - Dzień dobry ze Stambułu, gdzie wiosna dopiero nadejdzie... Pada, jest bardzo zimno, wszystko wygląda jak podczas zimowego testu - pisali na Twitterze przedstawiciele Ferrari.

Z drugiej strony kierowcy i zespoły po raz pierwszy mogli się przekonać jak spisują się w takich warunkach opony Pirelli, które w tym sezonie debiutują w Formule 1 - przedpołudniowy trening w Turcji był pierwszym tegorocznym na mokrym torze.

W Stambule mżyło w środę i w czwartek, w piątek od rada pada. Temperatura nieznacznie przekracza 10 stopni Celsjusza. W sobotę i niedzielę ma być trochę cieplej i - podobno - sucho. Jest szansa, że deszcz przestanie padać już w piątek po południu.

Turcja przestaje kochać Formułę 1 >

Więcej o: