F1. Button zapowiada thriller w GP Australii

Głównym bohaterem dreszczowca na Albert Park mają być opony. - Będziecie zszokowani liczbą wyprzedzeń w tym wyścigu. Zwłaszcza w końcówce - zapowiada kierowca McLarena Jenson Button.

Zmiana opon z Bridgestone na sześć rodzajów Pirelli to jedna z najpoważniejszych nowinek w zbliżających się wielkimi krokami sezonie. Zawodnicy sami jeszcze nie wiedzą, jak nowe ogumienie sprawdzi się w prawdziwym wyścigu. Testy pokazały, że produkt Pirelli szybko się zużywa. Strategia ich zmiany będzie jednocześnie główną taktyką na wygranie wyścigu. Zdaniem Jensona Buttona, prawdziwy spektakl zacznie się w końcowy etapie wyścigu.

- Myślę, że zobaczycie o wiele więcej wyprzedzeń niż się spodziewacie. Wszyscy będą w szoku - wyjaśnił Brytyjczyk. - Wszystko może rozstrzygnąć się na ostatnim zakręcie. To świetnie! Nie wiem, czy wszystkie wyścigi będą tak wyglądać, ale ten jeden na pewno, bo sami jeszcze nie rozumiemy zachowania tych opon - dodał.

Zdaniem Buttona, kluczem do zwycięstwa w Melbourne będzie troska o opony w finałowej części wyścigu. Kierowcy będą musieli oszczędzać opony, by mieć gwarancję, że te wciąż będą w dobrym stanie, gdy zatrzepocze kraciasta flaga (oznaczająca ostatnie okrążenie).

- Najważniejsze jest, by zjechać na pit stop jedno okrążenie przed wszystkimi. Jeśli tak zrobisz, wyprzedzisz całą stawkę, bo już będziesz miał nowe opony i przejedziesz każde okrążenie szybciej o trzy sekundy. To będzie bardzo interesująca rywalizacja. Sęk w tym, kto okaże się na tyle odważny, aby zjechać po opony najwcześniej. Można sądzić, że dużo się zyska po pierwszym pit stopie, ale wszystko można będzie stracić na ostatniej wizycie w boksie lub na ostatnim stincie. To jest balansowanie i minie kilka wyścigów, zanim przekonamy się, która strategia jest najlepsza - zakończył zwycięzca dwóch ostatnich edycji Grand Prix Australii.

Nowy sezon F1! Wygra Vettel i Red Bull albo potrójna zagadka

Więcej o: