Formuła 1. Melbourne może zrezygnować z GP

Jako pierwsze miasto w historii Melbourne może zrezygnować z organizowania wyścigu o Grand Prix Australii. - Z czasem impreza kosztowałaby podatników miasta nawet 70 mln. dolarów - wskazuje na sedno problemu prezydent Melbourne Robert Doyle

Sport.pl na Facebooku! Sprawdź nas ?

- Pora pożegnać się z Grand Prix Australii - twierdzi Doyle, który przewiduje, że koszta organizowania wyścigu mogą urosnąć tak wysoko do 2015 roku. Ted Baillieu, premier stanu Victoria dodaje, że GP nie będzie kontynuowana w Melbourne dopóki koszty nie zostaną znacząco zmniejszone. Nawet udział 300 tys. fanów, którzy przybędą tu cztery dni - jak to było rok temu - będzie kosztować podatników około 49.2 miliona, a to dwa razy więcej niż koszt poniesiony w 2006.

Doyle potwierdza, że wyścig Formuły 1 to dla Melbourne prawdziwe dobrodziejstwo. Ale na łamach "Herald Sun" przewidywane przez prezydenta scenariusze są cztery - jeden z nich spełni się, gdy kontrakt na organizowanie GP wygaśnie w 2015:

- Ecclestone przeniesie Grand Prix do innego kraju

- Ecclestone znajdzie dla wyścigu jakiekolwiek inny tor w Australii

- Impreza pozostanie na Albert Park, przy czym tor będzie musiał przejść renowację, a to może kosztować 8 - 9 mln i rosnące obciążenie dla podatników miasta

- Melbourne samo zrezygnuje z organizacji wyścigu

- Wiem, że żadne inne miasto samo nie zrezygnowało z GP, ale może będziemy prekursorem? - podsumował Doyle

Przygotowanie toru kosztuje nas co rok 28 mln. dolarów. Dodatkowo, kraj i organizatorzy muszą wziąć na siebie koszty transportu powietrznego - wynajęcie dziewięciu jumbo jet-ów, którymi wędrujące po świecie wyposażenie aren Formuły 1 musi zostać sprowadzone.

Szef spółki Australian Grand Prix - Ron Walker - powiedział gazecie "Herald Sun", że stan Victoria zyskuje na wyścigu 180 millionów dolarów, jednocześnie promując miastu szerokiej międzynarodowej publiczności. - Przyszłość miasta to problem władz, ale Grand Prix Corporation zrobi wszystko, by z roku na rok zaniżyć koszty - mówił Walker.

Rośnie oglądalność telewizyjnych transmisji ?

Więcej o: