F1. Prezydent Ferarri chce do polityki?

Prezydent Ferrari Luca di Mentezemolo według spekulacji mediów rozważa porzucenie włoskiej stajni na rzecz pozycji w rządzie. W ostatnim czasie doszło nawet do kilku słownych przepychanek między nim a otoczeniem premiera Berlusconiego. Co to oznacza dla teamu z Maranello?

Di Mentezemolo od 1991 roku zdobył z Ferrari sześć mistrzostw świata w indywidualnej klasyfikacji kierowców oraz osiem tytułów drużynowych. Włoskie media spekulują jednak, że jego czas w wyścigach motorowych się kończy. Wszystko za sprawą ambicji politycznych i chęci walki z innym sportowym potentatem, obecnym premierem Włoch, Silvio Berlusconim.

Prezydent Ferrari ma ponoć zająć ważne stanowisko w opozycyjnym rządzie, który dąży do obalenia słynnego premiera. Już 14 grudnia ma odbyć się głosowanie nad uchwaleniem wotum nieufności Berlusconiemu. Luca di Montezemolo w ostatnim wywiadzie dla brytyjskiego "Daily Telegraph" stwierdził, że już niebawem we Włoszech zakończy się "teatr jednego aktora". Dodał także, że czuje obowiązek zrobienia czegoś dla kraju. 16 grudnia podobno ma odbyć się konferencja prasowa. Na jaki temat? Niewiadomo, włoskie media spekulują jednak o ogłoszeniu planów.

Plotki o planach szefa Ferrari mogą także potwierdzać ostatnie reakcje środowiska Berlusconiego. Po niefortunnym dla włoskiej stajni zakończeniu sezonu minister z zaprzyjaźnionej Ligi Północnej Roberto Calderoli nawoływał di Motezemolo do ustąpienia ze stanowiska. Krytykowano także strategię zespołu w ostatnim wyścigu na Abu Zabi.

Di Montezemolo mimo iż często zaprzeczał swoim ambicjom politycznym stworzył w zeszłym roku stowarzyszenie Italia Futura, które ma pobudzać młodych ludzi do angażowania się w sprawy kraju. Na początku tego roku zrezygnował ze stanowiska prezesa Fiata, co odebrano jako torowanie sobie drogi do parlamentu.

Co to oznacza dla Ferrari? Ewentualne odejście jednej z najważniejszych osób w teamie może mieć w perspektywie kilku następnych sezonów duże znaczenie. Prezydent od wielu lat budował potęgę Ferrari nie szczędząc przy tym wysiłków, ambicji oraz używając dużej siatki kontaktów na zdobycie potrzebnych funduszy. Podobnie jest z Formula One Team Association, którego di Montezemolo jest współzałożycielem.

Niekoronowanym królem wypadków Witalij Pietrow  ?

Więcej o: