F1. Ultimatum dla Massy: 2011 kluczowym rokiem

Mimo, że członkowie ekipy Ferrari i sam Felipe Massa zapewniają, że w planach nie ma żadnych zmian, atmosfera w teamie nie jest najlepsza. Szef zespołu Stefano Domenicali przyznał, że jeśli Brazylijczyk nadal będzie jeździł poniżej oczekiwań, będzie musiał pożegnać się z czerwonym bolidem już za rok. - Następny sezon będzie dla Massy kluczowy - powiedział Włoch.

Ostatnie dwa sezony dla Felipe Massy to pasmo niepowodzeń. Brazylijczyk ostatni wyścig wygrał dwa lata temu (po drodze uległ także bardzo groźnie wyglądającemu wypadkowi). W niedawno zakończonym sezonie w klasyfikacji generalnej od kolegi z zespołu Fernando Alonso dzieliło go aż 108 punktów. Mimo słabych występów Massa jest pewny swojej pozycji w zespole.

- Nie sądzę by przyszły rok był dla mnie kluczowy. Już kilkukrotnie byłem w podobnej sytuacji. Pamiętam gdy w 2006 wszyscy mówili, że będę w Ferrari tylko rok, ale potem zacząłem wygrywać wyścigi i zostałem na dłużej. W 2008 była wielka presja. Jednak zdołałem wygrać ostatnie GP w sezonie (Massa nie został mistrzem świata, bo na ostatnim okrążeniu Glock dał się wyprzedzić Hamiltonowi, który rzutem na taśmę wygrał rywalizację w sezonie - red.). W tym roku wielu przepowiadało mi ciężki sezon po wypadku na Węgrzech. I tak się stało, jednak nie z tego powodu. Przez te wszystkie lata wymieniono 10 nazwisk, które mogłoby mnie zastąpić, a ja nadal jeżdżę w Ferrari - powiedział Massa.

Brazylijczyk może jednak się mylić. Szef włoskiej stajni Stefano Domenicali nie jest już tak ostrożny w słowach jak dawniej. Teraz otwarcie zapowiada - Massa musi udowodnić swoją przydatność.

- Jeśli zawodnik nie spełnia pokładanych w nich nadziei, musi ponieść konsekwencje. Dlatego właśnie następny sezon będzie dla Massy kluczowy - powiedział Włoch.

Ferrari ma do Brazylijczyka nie tyle pretensje o małą ilość punktów w sezonie, co o brak pomocy Fernando Alonso w kluczowych momentach sezonu. Pozycja Brazylijczyka zaczyna być coraz mniej stabilna. Włoskie media spekulują o rosnących szansach Roberta Kubicy, jednak wydaje się, że w tym roku to nadal tylko zwykłe plotki transferowe.

Przyszłość Pietrowa rozstrzygnie się na początku grudnia - Gerard Lopez  ?

Więcej o: