Todt: 20 wyścigów Formuł 1 to maksimum

Jean Todt, prezes Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA) nie widzi możliwości, by do kalendarza Formuły 1 dołożyć kolejne wyścigi. - 20 to maksimum - mówił podczas wizyty w Krakowie.

Dla Todta podróż do Polski była sentymentalna z dwóch powodów. Francuz ma polskie korzenie - jego ojciec urodził się w Przemyślu. W 1973 roku wygrał rajdowe samochodowe mistrzostwa Polski. - To był bardzo wymagający rajd. Pamiętam, że jeden z odcinków trwał 48 godzin - wspominał Todt.

Prezes FIA w ubiegłym tygodniu przyznał, że jednym z problemów Formuły 1 jest to, że kierowcy mają coraz mniejsze możliwości, by wyprzedzić rywala. Jako przykład podał ostatnie GP, podczas którego Lewis Hamilton, choć miał szybszy samochód (dzięki zmianie opon) nie mógł wyprzedzić Roberta Kubicy.

- Ten problem nie dotyczy tylko F1, ale wszystkich wyścigów, które odbywają się na torze. Tym bardziej że ekipy przez dwa dni przed startem dopasowują bolid, by najlepiej wykorzystywał możliwości toru. Jeżdżą najszybsze samochody i trudno o wyprzedzenie - przyznał Todt. - Chciałbym skupić się nad tą sprawą. To nie chodzi tylko o kształt torów, ale także kwestie aerodynamiki samochodów. Przecież w Abu Dabi wybudowano nowoczesny tor, co wiązało się z ogromnym wysiłkiem finansowym, ale wyprzedzanie i tak było właściwie niemożliwie. I szybsze auta jechały za wolniejszymi.

W przyszłym roku Grand Prix zostało powiększone o wyścig w Indiach. W sumie będzie ich 20 - dziewięć w Europie, dziewięć w Azji oraz w Australii i Brazylii. Powoli środek ciężkości organizacji wyścigów przesuwa poza Stary Kontynent. Według Todta nie ma możliwości, by zwiększyć liczbę GP.

- Spójrzmy na tegoroczny kalendarz. Grand Prix rozpoczęły się w marcu, a skończyły w połowie listopada. W przyszłym roku dochodzi 20 wyścig. To maksimum. To wystarczająca liczba imprez do wyłonienia mistrza, a poza tym trudno byłoby znaleźć czas i miejsce na kolejne imprezy - twierdzi prezes FIA. - Ekspansja na Azję, to część tego jak się zmienia świat. Kalendarz imprez jest dobrze zbalansowany. Połowa wyścigów jest w Europie, połowa poza nią.

 

Z kalendarza może wypaść Monza?

Więcej o: