Pietrow ironizuje: Mogłem zapytać Ferrari i Red Bulla, kto zapłaci mi więcej za pomoc

Z powodu słabego występu w Abu Zabi Fernando Alonso stracił szansę na zdobycie tytułu. Duża w tym ?zasługa? Witalija Pietrowa, który przez większą część wyścigu blokował Hiszpana. Za to zachowanie Alonso odgrażał się swojemu rywalowi z Renault. Pietrow pozostał niewzruszony, a w rozmowie z autosport.com i ironizuje nawet, że dzięki całej sytuacji mógł pokusić się o dodatkowe gratyfikacje finansowe. - Być może powinienem poprosić przez radio mój zespół, aby zapytali Vettela ile zapłaci mi za pomoc - mówi Pietrow.

Z czuba.tv: Zobacz jak Alonso wygrażał Pietrowowi ?

Kubica i Pietrow nieoczekiwanie rozdawali karty w walce o tytuł. Aby świętować trzeci sukces w karierze, Alonso musiał zająć piąte miejsce. Wydarzenie na torze w Abu Zabi potoczyły się jednak nie po jego myśli. Przez większą część rywalizacji kierowca Ferrari znajdował się na 7. pozycji, a przed sobą miał właśnie Pietrowa i Kubicę. Rosjanin był jednak niezwykle zdeterminowany i ostatecznie nie dał się wyprzedzić. Jak przyznał w rozmowie z autosport.com doskonale zdawał sobie sprawę, że jego dyspozycja ma ogromny wpływ na to, do kogo powędruje tytuł.

- Miałem swój własny wyścig. Na torze chciałem zaprezentować się jak najlepiej. To jest rywalizacja i nie mogłem pozwolić sobie na to, żeby wyprzedził mnie ktokolwiek. Nie zrobiłem nic wielkiego. Po prostu, odpierałem skutecznie ataki Alonso. Doskonale zdaję sobie sprawę, że Farrari ma lepszą siłę docisku, ale na tej trasie i tak wyprzedzanie jest bardzo ciężkie - powiedział Pietrow.

Swoim uporem Rosjanin strasznie zdenerwował Alonso. Tuż po wyścigu sfrustrowany Hiszpan podjechał bardzo blisko do Pietrowa i zaczął mu wygrażać ręką. Zachowaniem rywala, kierowca Renault nic sobie jednak nie robi i nie zamierza, przynajmniej na razie, z nim o tej sprawie rozmawiać.

Radość Vettela, smutek Alonso (galeria)

 

- Nie ma powodów, żebym rozmawiał z Alonso. Teraz jest za bardzo wściekły - powiedział Pietrow, który przyznał, że po części rozumie jego postępowanie. - Gdybym znalazł się w jego sytuacji, zachowałbym się pewnie podobnie. Też byłbym wkurzony, ale on powinien mieć pretensję do siebie, albo do swojego zespołu. Być może Ferrari przybrało złą strategię na ten wyścig - przyznał zawodnik Renault.

Dzięki jego nieustępliwości z tytułu mistrzowskiego mógł cieszyć się zwycięzca wyścigu Sebastian Vettel, który przed rywalizacją w Abu Zabi w klasyfikacji generalnej był dopiero trzeci. Za walkę na torze Niemiec zdążył już Pietrowowi podziękować. Rosjanin z nutą ironii przyznał, że mógł sprawę tytułu rozwiązać w inny sposób.

- Być może powinienem poprosić przez radio mój zespół, aby zapytali Vettela ile zapłaci mi za pomoc, a później takie samo pytanie skierować do Ferrari. Zobaczylibyśmy, kto dałby więcej - żartuje Rosjanin.

Specjalne materiały Sport.pl - zdjęcia, wideo, rankingi POLECAMY!

 

Formuła 1: Alonso bez tytułu, wygrażał Pietrowowi ?

Więcej o: